Kłamać każdy potrafi.. Prawdę powiedzieć też każdy powinien potrafić, a czy w rzeczywistości tak jest? Wydaje mi się, że daleko nam do tego.. A tak bardzo oczekujemy prawdy i mówienia tylko prawdy.
Lecz może popatrzmy na siebie, swoje postępowanie.. Czy rzeczywiście mówimy zawsze, ale to zawsze prawdę ? .... Na pewno zawsze mówisz prawdę? Pomyśl bardzo dobrze, przypomnij sobie wszystkie sytuacje... Może nie wszystkie, bo raczej nie do zapamiętania jest wszystko.. Ale w najprostszych sytuacjach... Przy płaceniu rachunków, przy rozmowach z bliskimi czy przyjaciółmi.. A ile razy w rachunkach z samym sobą? Zastanów się..
Kłamstwo, a prawda - taka duża przepaść jest pomiędzy nimi.. A próbujemy tego i tego.. Prawda i kłamstwo bywają okrutne.. Wiadomo to nie od dzisiaj, doskonale o tym wiemy. Okrutna prawda czy słodkie, przesłodzone kłamstwo? Prawda, która zrani uczucia, zaufanie, nadzieję, wiarę czy kłamstwo, które z czasem i tak nie będzie nim już ? Prędzej czy później prawda wyjdzie na jaw, tak tak proszę państwa. Nie ma co liczyć. Prawda czy kłamstwo w dzisiejszym świecie jest słodko okrutna, niestety. Kłamstwo najczęściej się pojawia, gdy nie mamy zamiaru powiedzieć prawdy. Ukrywamy prawdę z zazdrości do drugiego człowieka. Nienawiści do człowieka, bo jest bogatszy, mamy urazę do niego. Albo co gorsza - drugi człowiek wywyższa się, sprawia, że czujemy się gorsi przy jego osobie.
Jego pewność siebie sprawia, że nienawiść rodzi kłamstwo w prostych relacjach międzyludzkich. A relacje międzyludzkie mogłyby by być takie piękne, cudowne, takie nie z tego świata prawda?
Każdy człowiek chce dobrych relacji z drugą osobą, lecz nic nie robi w tym kierunku. Człowiek tylko wymaga, wymaga. Nic nie daje od siebie i myśli, że cud spadnie z nieba jak deszcz pieniędzy, szczęścia, zdrowia... Nie tak łatwo..
W XXI wieku ludzie nie starają się, bo po co? Po co komu relacje z ludźmi, gdy liczy się tylko i wyłącznie on? Gówno go interesuje potrzeby partnera, z czasem dzieci, a co gorsza rodziców, którzy już z przemęczenia swoim życiem potrzebują na starość naszej pomocy nie tylko fizycznej, ale i duchowej. Rozmowa z nimi, chwilę pobycia z nimi i tylko z nimi.. Zaproszenie ich na obiad czy na spacer..
A to wszystko od prawdy, kłamstwa, zabiegania... I tak kiedyś umrzemy kochani.
Lecz może popatrzmy na siebie, swoje postępowanie.. Czy rzeczywiście mówimy zawsze, ale to zawsze prawdę ? .... Na pewno zawsze mówisz prawdę? Pomyśl bardzo dobrze, przypomnij sobie wszystkie sytuacje... Może nie wszystkie, bo raczej nie do zapamiętania jest wszystko.. Ale w najprostszych sytuacjach... Przy płaceniu rachunków, przy rozmowach z bliskimi czy przyjaciółmi.. A ile razy w rachunkach z samym sobą? Zastanów się..
Kłamstwo, a prawda - taka duża przepaść jest pomiędzy nimi.. A próbujemy tego i tego.. Prawda i kłamstwo bywają okrutne.. Wiadomo to nie od dzisiaj, doskonale o tym wiemy. Okrutna prawda czy słodkie, przesłodzone kłamstwo? Prawda, która zrani uczucia, zaufanie, nadzieję, wiarę czy kłamstwo, które z czasem i tak nie będzie nim już ? Prędzej czy później prawda wyjdzie na jaw, tak tak proszę państwa. Nie ma co liczyć. Prawda czy kłamstwo w dzisiejszym świecie jest słodko okrutna, niestety. Kłamstwo najczęściej się pojawia, gdy nie mamy zamiaru powiedzieć prawdy. Ukrywamy prawdę z zazdrości do drugiego człowieka. Nienawiści do człowieka, bo jest bogatszy, mamy urazę do niego. Albo co gorsza - drugi człowiek wywyższa się, sprawia, że czujemy się gorsi przy jego osobie.
Jego pewność siebie sprawia, że nienawiść rodzi kłamstwo w prostych relacjach międzyludzkich. A relacje międzyludzkie mogłyby by być takie piękne, cudowne, takie nie z tego świata prawda?
Każdy człowiek chce dobrych relacji z drugą osobą, lecz nic nie robi w tym kierunku. Człowiek tylko wymaga, wymaga. Nic nie daje od siebie i myśli, że cud spadnie z nieba jak deszcz pieniędzy, szczęścia, zdrowia... Nie tak łatwo..
W XXI wieku ludzie nie starają się, bo po co? Po co komu relacje z ludźmi, gdy liczy się tylko i wyłącznie on? Gówno go interesuje potrzeby partnera, z czasem dzieci, a co gorsza rodziców, którzy już z przemęczenia swoim życiem potrzebują na starość naszej pomocy nie tylko fizycznej, ale i duchowej. Rozmowa z nimi, chwilę pobycia z nimi i tylko z nimi.. Zaproszenie ich na obiad czy na spacer..
A to wszystko od prawdy, kłamstwa, zabiegania... I tak kiedyś umrzemy kochani.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz