Witam w pierwszym (nie licząc powitalnego) wpisie.
Dzisiaj będzie mowa o tym, gdzie się udać mając tygodniowy urlop lub 3-4 dni wolnego. Co brać pod uwagę? Jakie miejsca, noclegi? Czy chcemy spędzić czas aktywnie, zwiedzając czy po prostu leniuchować? Co zrobić, gdy zabieramy ze sobą dzieci czy jedziemy w grupie znajomych?
Wiele z nas zrezygnowało z zagranicznych wakacji z powodu koronawirusa i jego otoczki. Zrozumiałe jest, ale co zrobić w zamian? W Polsce jest tyle pięknych zakątków, które można zwiedzić. Zależy też od rodzaju naszego wyjazdu. Czy chcemy spędzić aktywnie czas czy raczej leniuchować i się opalać? Nie zależnie czy to będą góry, mazury czy morze - różnorodność jest dostępna.
Każdy z czytelników, którzy czytają oraz obserwują mnie tutaj wiedzą, że prowadzę drugiego bloga. Staram się, aby pojawiały się różnorodne miejsca do zwiedzania chociaż nawet na 1-2 dni. Wiem, że nie każdy teraz otrzyma urlop tygodniowy czy nawet trwający 2 tygodnie. Adres do bloga ->
Paulina w podróży *link*
Planując wyjazd nie zależnie od dni, lepiej mieć listę co chcielibyście zwiedzić i porabiać. Uwzględnijcie też pogodę, czy będzie padało czy nie. Jeśli ma padać np od 16 do 17-18 - zaplanujcie zwiedzanie obiektu zamkniętego lub poświęćcie tu na późny obiad oraz odpoczynek. Wstaliście przykładowo około 8 ? Jeśli wokół Was jest wypożyczalnia rowerów, rolek itp lub zabraliście ze sobą - skorzystajcie z tak wczesnej godziny. Gwarantuję, że poranny ruch poprawi Wam samopoczucie jak i kondycję. Nie będziecie musieli później odmawiać gałki loda lub gofra.
Będąc jednak w domu, nigdzie nie wyjeżdżając - zadbajcie o atrakcje wokół siebie. Może niedzielny wypad na trampoliny lub wycieczka rowerowa? Wsiądźcie w auto i pojedźcie do miejsca oddalonego o 70-80 kilometrów od domu i zwiedźcie go. Sprawdźcie co ciekawego znajduję się w Waszej bliskiej i dalszej okolicy do zwiedzania. Czasami może być to strzał w dziesiątkę.
Niezależnie od czasu pobytu, miejsca i grona w jakim się otaczacie w momencie wyjazdu - dbajcie jedno o drugiego. Jeśli są jakieś zakazy i ktoś z obsługi Was prosi, aby nie wchodzić - uszanujcie. Pogoda, która jest zmienna i w każdym momencie może się zmienić z bardzo przyjemnej w złowrogą - ukryjcie się bezpiecznie, a nie wchodźcie na przykład jeszcze bardziej w górę w przypadku gór. Dbajcie jedno o drugiego, a nie tylko o swój czubek nosa. Tyle już się dzieje u nas w kraju, mamy takie nastawienie do drugiego człowieka - że czas to zmienić. Ja sama to praktykując nie zmienię całego świata, ale będąc milsi (czasami warto ugryźć się w język) spowodujemy, że nie będziemy narodem nudziary, podążającymi tylko za pieniędzmi czy też wpływami.
Bezpiecznych wakacji :)