wtorek, 25 grudnia 2018

Święta, święta i święta raz jeszcze.

Z okazji świąt Bożego Narodzenia chciałabym ja, autorka wpisów, życzyć Wam - czytelnikom mojego bloga jak i wpisów jednocześnie - spokojnych, zdrowych i radosnych świąt spędzonych w rodzinnym gronie. Aby każdy się cieszył z rodzinnej atmosfery i mógł się nacieszyć swoją rodziną w tak świątecznej euforii.

Rok 2019 zbliża się coraz bliżej, bo już za tydzień będziemy się szykować do jego obfitego przywitania. I z tej okazji już teraz chciałabym znowu Wam życzyć. Chciałabym, aby rok 2019 w Waszym życiu był rokiem, który będzie wspaniały, odmieni spojrzenie na pewne sprawy. Życzę po prostu, aby w Nowym Roku byliście najzwyczajniej uśmiechnięci i dobrzy wokół siebie.


sobota, 22 grudnia 2018

W życiu czy bez życia?

W życiu musimy się pożegnać z wieloma rzeczami. 
Nie dlatego, że chcemy. Życie po prostu tak jest skonstruowane. 
Żegnamy się z dzieciństwem. 
Z młodością. 
Ze złudzeniami. 
Witamy ze strachem.
Nie potrafimy zapominać. Całymi latami przeżywamy, co by było gdyby. Liczymy na cud. Że spotkamy kogoś i ten ktoś nas uratuje i miłość będzie taka, jak na amerykańskich filmach. Że spadnie jebany meteoryt i wszystko się zmieni. Albo wygramy w Lotto. A chodzi o to, aby stanąć w obliczu prawdy:
Kim już nie będę.
Ale kim mogę być?
Co straciłem.
Ale co mogę zyskać?

<autor nieznany>

Tym powyższym chciałabym Was powitać w nowym wpisie na moim blogu. Cytat cytatem. Ale chciałabym się Was zapytać czy też czasami Wam się zdarza myśleć na temat czy warto jeszcze żyć? Ludzkość myśli oraz bada czy jest życie na innych planetach, a często nie umiemy potrafić sobie na tak zwykłej planecie jaką jest Ziemia. Jeśli jest jakieś życie na innej planecie i osiedlimy się tak jakoś to skąd pewność że komunikowanie ze sobą będzie inne ? Inne niż tutaj na Ziemi? Przecież na początku może być tak pięknie, ale po czasie i tak wszystko pieprznie. Nie oszukujmy się. Najpierw może naprawmy relacje z sobą, z osobami wokół nas. A później myśleć o życiu na innych planetach. Bo dzisiejsza ludzkości stacza się w dół i to bardzo szybko. :)


piątek, 14 grudnia 2018

Hej hej!

marzy mi się uciec tam
gdzie nie ma tego złego
co by na dobre nie wyszło
gdzie diabeł nie mówi dobranoc
bo się nie odzywa
cicha woda nie rwie brzegów
i nie trzeba walczyć z wiatrakami
marzy mi się uciec
wcale nie na koniec świata
tylko na jego początek
żeby móc chwalić dzień
przed zachodem słońca
tam gdzie nic nie musi zabijać
żebyśmy czuli się mocni.
Aleksandra Steć