sobota, 30 listopada 2019

xyz

"Długo trwa, zanim człowiek jakoś dojdzie do siebie. Znaczy, stanie się sobą. Zorientuje się, że powinno się golić z włosem, a nie pod włos. Zrozumie, co lubi. Potem pojedzie na jakieś wakacje życia i tam spotka go coś wyjątkowego. Na siatkówce zapisze mu się jakaś zorza, zapamięta spojrzenie lokalnej dziewczyny. Trochę rzeczy po drodze zrozumie. Nauczy się rozmawiać z ludźmi. Będzie miał prywatną ścieżkę dźwiękową do życia: zestaw ulubionych piosenek na Youtube. Te wszystkie książki, które przeczytał jakoś go zbudują. I to wszystko zniknie razem z nim. Cała ta pełna szczegółów wiedza, cała subtelna konstrukcja."
Agnieszka Wolny-Hamkało "Zaćmienie"

poniedziałek, 25 listopada 2019

#19

Zacznij doceniać to co posiadasz, zanim to stracisz. Dbaj o nią, zanim zrobi to ktoś inny.
Nigdy o niej nie zapominaj. Nie odkładaj na później tak jakby niewiele dla Ciebie znaczyła. Nie ignoruj jej, gdy Cię potrzebuje.
Nie bądź jednym z tych facetów, którzy budzą się z ręką w nocniku. Zrozum, że to świetna dziewczyna i zwyczajną głupotą jest ją zaniedbywać. Jej cierpliwość to nie studnia bez dna. To nie zabawka, którą można odłożyć na bok. Nie jest lalką, która nic nie czuje, gdy wbija się w nią kolejne szpilki. Ma uczucia i liczy właśnie na Ciebie.
Musisz zrozumieć, że jeśli się kogoś kocha to stawia się go na pierwszym miejscu w życiu. Nie może od tej osoby być nic ważniejszego. Miłość zawsze powinna być priorytetem.
Nikt nie wymaga od Ciebie cudów. Nie masz ściągać dla niej gwiazdki z nieba. Nikt nie chce, żebyś rezygnował dla niej z wszystkiego innego w życiu. Wystarczy, że będziesz dla niej wsparciem jakiego każdy z nas potrzebuje. Jeśli do tego będziesz potrafił ją rozbawić, porozmawiać z nią i sprawić, że mimo czasu ciągle miękną jej nogi – będziecie szczęśliwi.
Jeśli jednak będziesz wiecznie ją zaniedbywał, to nie licz, że będzie spokojnie się temu przyglądać i udawać, że nic się nie dzieje. Jeśli ciągle będzie brakowało Ci dla niej czasu, to nie licz, że ona zawsze będzie na każde Twoje zawołanie.
Prawda jest taka, że jak dbasz tak masz. Jeśli nie dbasz wcale – to ją stracisz.
Jeśli wiesz, że to świetna dziewczyna, która Cię kocha, to mogę dać Ci jedną męską radę:

nie spierdol tego.

- Rafał Wicijowski, Lekcja 40 z nowej książki ŻYJESZ TYLKO RAZ. 

czwartek, 21 listopada 2019

#18

„Kochać to także umieć się roz­stać. Umieć poz­wo­lić ko­muś odejść, na­wet jeśli darzy się go wiel­kim uczu­ciem. Miłość jest zap­rzecze­niem egoiz­mu, za­bor­czości, jest skiero­waniem się ku dru­giej oso­bie, jest prag­nieniem prze­de wszys­tkim jej szczęścia, cza­sem wbrew własnemu.”

poniedziałek, 18 listopada 2019

#17

Ludzie myślą, że związki muszą rozpadać się w spektakularny sposób. Miłość jednak najczęściej umiera powoli. Wysycha. Kropla po kropli.
Każdy od razu wyobraża sobie wielkie kłótnie, zdrady lub niezliczone kłamstwa. Ludzie doszukują się sensacji i awantur. Jednak związki najczęściej zaczynają umierać w zupełnie inny sposób. Miłość w większości wypadków usycha powoli. W samotności i ciszy.
Zaniedbanie.
Jest niczym trucizna, która nie zabija od razu. Każdego dnia umiera w Tobie kolejna cząstka radości, którą nosisz w sercu. Niczym pijawka wysysa powoli z Ciebie uśmiech. Na końcu nie zostanie nic prócz pustki, która wypełni Cię po brzegi i zacznie przygniatać bezlitośnie.
Brak obecności.
Cholerne przekleństwo dzisiejszego świata. Wieczna gonitwa za pracą, pieniądzem i celami. Przy tym wszystkim zapominamy o ludziach, którzy powinni być najważniejsi w naszym życiu. Odkładamy ich na bok. Spędzamy z nimi coraz mniej czasu, tłumacząc to niezliczonymi obowiązkami i problemami. Niczym głupcy staramy się pielęgnować chwasty. Najpiękniejszy kwiat świata zaś usycha przy naszym boku, bo nie mamy czasu poświęcić mu choć odrobiny uwagi.
Cisza.
Kolejny z zabójców, który potrafi zniszczyć każdy związek. Myślę, że niezwykle ważne jest posiadać w życiu kogoś, kto chciałby wysłuchać co u Ciebie. Kogoś kto zapyta, jak Ci minął dzień. Jak sobie radzisz i czy może Ci w czymś pomóc. Osobę, która opowie Ci o swoich problemach, pasjach i zainteresowaniach. Milczenie zaś rodzi milczenie. Każdy może mieć gorszy dzień. Przechodzić trudniejsze chwile i potrzebować odrobiny samotności oraz ciszy. Jednak takie momenty nie mogą trwać wiecznie. W końcu to właśnie osoba, z którą jesteś powinna być Twoim najlepszym przyjacielem. To z nią powinieneś chcieć rozmawiać o wszystkim.
Związki najczęściej nie rozpadają się spektakularnie. Miłość zabija brak drobnych gestów, wspólnych chwil razem i wzajemnego wsparcia. Wieczna gonitwa za tym co nieistotne i zaniedbywanie osoby, która powinna być dla nas najważniejsza na świecie.
Zastanówmy się, czy warto schylać się po śmieci, gdy ma się przy swoim boku prawdziwy skarb. Obecność. Czas. Wsparcie. To tak niewiele. Niestety dla wielu zbyt dużo…
- Rafał Wicijowski, Lekcja 9 z książki ŻYJESZ TYLKO RAZ 

piątek, 15 listopada 2019

Taki jeden dzień w roku..

Przychodzi taki dzień w ciągu roku, gdzie czujesz się wyjątkowo. Są to urodziny. Człowiek jest można powiedzieć w środku zainteresowania. Czas życzeń i spotkań z rodziną oraz w gronie przyjaciół. Piękny czas dla każdego :)

Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin dla osób urodzonych 15 listopada :)

poniedziałek, 11 listopada 2019

Listo(pad) - pisanie listów.

Nadszedł listopad... Dzień wszystkich świętych, Dzień Zadusznych czy Święto Niepodległości - trochę tych dni mamy w tym miesiącu. W dzisiejszym listopadowym poście przychodzę do Was z nietypowym tematem. Aczkolwiek o listach.
List -  pisemna wiadomość wysyłana przez jedną osobę (nadawcę) do drugiej (adresata). Sztuka pisania listów (zgodnie z panującymi obyczajami) to epistolografia.Tradycyjny list to wiadomość zapisana na kartce (kartkach) papieru i zapieczętowana lub wysłana do adresata w kopercie. Terminem list określa się niekiedy także wiadomość wysłaną za pośrednictwem poczty elektronicznej (e-mail).

Kilka czy nawet kilkanaście lat temu często się wysyłało na świętach, imieniny czy urodziny kartki związane z daną uroczystością. Tak samo z listami, ale i one coraz rzadziej są wysyłane do drugiej osoby. Nie chodzi mi o listy urzędowe, bankowe i tak dalej. Chodzi mi o listy między relacjami rodzinnymi, przyjacielskimi. Te niestety bardzo zanikają... Tak, żyjemy w XXI wieku. Niestety takie czasy, dlaczego niestety? Każdy z nas ma telefon oraz internet. Człowiek nie potrzebuje już wysyłania listu do drugiej osoby, żeby z nim porozmawiać czy też wysłać mu życzenia świąteczne lub urodzinowe/imieninowe. 

W dzisiejszym poście o listach, chciałabym Was do czegoś namówić. Ja jako autorka tego bloga chciałabym, żeby wysyłanie listów między ludźmi nie została zapomniana. Moim marzeniem jest to, aby każdy przynajmniej na święta i urodziny komuś z rodziny oraz przyjaciołom wysłał kartkę. Mały gest, który może każdego ucieszyć. Nie sądzicie, że byłoby Wam samym gdybyście dostali kartkę urodzinową czy świąteczną od kogoś z rodziny czy przyjaciela? 

Taka akcja pozwoliłaby na dobrą relację między ludźmi.. Żyjemy w takich czasach, że każdy każdemu zazdrości, podkłada kłody pod nogi. Jest to bardzo przykre i małymi gestami możemy powoli zmieniać ten okrutny świat. Świat, na którym panuje dużo zła, biedy, bezradności, płaczu i zazdrości. Zmieniajmy ten świat na lepsze, więcej dobra niż promowania zła. Najgorsze, że młodzi ludzie czerpią wzorce z dorosłych osób. Dorośli wymagają, ale sami od siebie nie dają, nie zauważają swoich błędów czy zachowań.

czwartek, 7 listopada 2019

Jesienna chandra, czyli inaczej taka depresja sezonowa

Dlaczego taki tytuł dzisiejszego postu? A to dlatego, iż nastała jesień. Za tym idzie chandra, można ją też porównać do takiej depresji ale nie koniecznie. Jesienna chandra jest spowodowana tym, że coraz bardziej dni się skrócają, nie ma tyle słońca. Brak energii też wpływa na chandrę sezonową w tym okresie. Depresja ma w sobie też lęk, strach i tak dalej, i tak dalej.

Co zrobić w takiej sytuacji, gdy jesienna chandra nas dopada?
Najlepiej zacząć od diety. Nie ma nic lepszego jak zdrowo się odżywiać i mieć lepszy humor, nastawienie? Od słodyczy będzie to tylko chwilowe zaspokojenie niestety... Kolejnym ciekawym sposobem na pozbycie się jesiennej chandry jest aktywność fizyczna. Nie trzeba od razu wykupywać karnetów na siłownię czy basen, ale zwykły spacer sam lub w towarzystwie. Gdy mowa o towarzystwie, to jest to też ważny czynnik. Zamykając się w sobie, nie wychodząc bardzo krzywdzimy siebie. Nic tak nie łagodzi jesiennej chandry, jak miłe towarzystwo. Spotkaj się z przyjaciółmi, idź do kina lub na imprezę. Zapomnisz o przygnębieniu! A gdy za dużo było wypadów z znajomymi to czas na relaks. Są na to dwa sposoby. Domowe spa lub oddać się swojemu hobby, które pozwoli nam się zrelaksować i skupić się na czymś innym niż jesień. Zgadzacie się ze mną?
Planowanie kolejnego urlopu .... Szalone? Nie sądzę. Bardzo to pomaga, gdy za oknem szaro i buro. Planowanie takiego wakacyjnego czasu będzie strzałem w dziesiątkę. Spróbujcie koniecznie :)
Jeśli stale odczuwasz przygnębienie, nie możesz spać i non stop nawiedzają cię czarne myśli, być może to znak, że cierpisz na depresję. Jeśli nie potrafisz sobie pomóc, umów się na wizytę z psychologiem lub internistą. 

środa, 6 listopada 2019

#16

Jest ogromna różnica między byciem durną księżniczką, a dojrzałą i inteligentną kobietą. Łobuz wcale nie kocha najbardziej. Gość, który sprawia, że nie możesz spać po nocach i masz mętlik w głowie wcale nie jest idealnym materiałem na faceta. Jest nim ten, który sprawia, że nie możesz przestać się uśmiechać. Ten który daje Ci czas, wsparcie i obecność.
Szukaj mężczyzny z mózgiem i pięknym sercem, który będzie dobrze traktował innych i Ciebie – to właśnie on będzie kochał najmocniej…

- Rafał Wicijowski, fragment z książki OCZAMI MĘŻCZYZNY

#15

„Oh jasne, że mogę chodzić na randki, mogę pisać z innymi facetami i odpowiadać im na te same pytania typu: co u mnie, jak mi minął dzień, co robię w życiu i najlepsze! - czemu taka piękna dziewczyna jak Ty nie ma faceta? Pewnie, że mogę poświęcać komuś czas z nadzieją, że pyknie, mimo iż od samego początku wiem, że to nie to. Mogę nawet iść z tą osobą do łóżka. Rano mogę się obudzić, zjeść z tą osobą śniadanie i ćwierkać sobie do ucha jak nam było cudownie tej nocy. Tylko wiesz co? Problem w tym, że ja nie chcę, Nie, że nie chcę w ogóle, ale nie chce po łebkach, nie chce na siłę, nie chce, bo wypada i takie tam. Odkąd pamiętam uważałam, że mnie miłość musi po prostu pierdolnąć i nie ma przeproś. I choćby ona miał trwać miesiąc, dwa, rok, a może i resztę mojego życia, to chce właśnie tak! Chce go zawsze chcieć na 100 %, chce żeby denerwował mnie jak nikt na tym świecie, ale i chce aby koił moje nerwy. Da się tak? Pewnie, że się da! Wierzę, że gdzieś tam jest taki człowiek, który wejdzie w moje życie z buta, a ja w jego też będę glanem, a nie jakimś tam cicho biegiem. Chcę na niego patrzeć i śmiać się do siebie ze szczęścia, że go mam, że jest mój, że jest moim kumplem, przyjacielem, kochankiem, ale i miłością mojego życia, z której nie da się wychodzić, nie da się jej wyczekać, ona po prostu wbija do Twojego życia niezapowiedziana, nie pyta, czy chcesz, czy masz czas, po prostu się pojawia, a Ty się cieszysz. Cieszysz się, bo wiesz, że na taką chwile nie ma lepszego momentu niż ten.
Wierzę, że ten moment jeszcze jest przede mną.”

— "Czarne Buty"

#14

Nie podjęłaś decyzji o byciu samą bez powodu. Nie oczekujesz cudów, ale nie masz zamiaru zmarnować sobie życia z byle kim.
Chcesz kogoś kto będzie dla Ciebie wsparciem, a nie wiecznym problemem. Kogoś kto będzie zapełniał pustkę w życiu, a nie ją powiększał. Potrzebujesz partnera, który będzie chciał iść z Tobą przez całe życie, a nie kogoś, kto nie ma pojęcia czego naprawdę chce.
Chcesz wstawać o poranku i witać dzień z uśmiechem na twarzy. Wiedzieć, że przy Twoim boku jest osoba, której życiu dodajesz kolorów. Pragniesz drobnych gestów, uśmiechów i dotyku. Chcesz kogoś kto po prostu chce być przy Tobie i spędzać z Tobą każdą możliwą chwilę.
Dzisiaj większość osób zadowala się byle czym. Postanawiają iść przez życie z kimś kto nigdy nie pozwoli im rozwinąć skrzydeł.
Wsiadają do starego, zepsutego i ledwo jadącego malucha, ponieważ boją się, że nic więcej już po nich nie podjedzie. Później siedzą w tym rzęchu, w którym każda dziura i wszystkie wyboje bolą niesamowicie mocno. Życie zaś to bardzo wyboista droga. Wypełniona po brzegi niespodziankami. Raczej niezbyt często prosta i równa. Zamiast wsiadać w tego gruchota zwyczajnie lepiej jest poczekać na coś lepszego.
Jeśli podjeżdża gówniany samochód – nie wsiadaj. Gdy popełniłaś błąd, jesteś w środku i już nim jedziesz – zatrzymaj się i wyjdź. Rusz spokojnie spacerem. Idź swoją drogą i pewnie stawiaj kroki. Nie zadowalaj się bylejakością. Wsiądź dopiero do tego auta, w którym będziesz bezpieczna i poczujesz prawdziwy komfort z jazdy. W końcu masz nim przejechać całe swoje życie…
rozumiesz?
- Rafał Wicijowski, fragment z nowej książki ŻYJESZ TYLKO RAZ ❤️

wtorek, 5 listopada 2019

#13

Musisz pamiętać, że miłość to nie tylko świat w różowych okularach. To nie tylko pocałunki, randki czy seks. Kochając bierzesz za drugą osobę pełną odpowiedzialność. Musisz ją chronić. Być barierą, której nikt nie jest w stanie złamać. Masz być wsparciem, które pomaga we wszelakich momentach życia.
W momencie, gdy decydujecie się by być razem musicie być pewni swoich uczuć. To jak złożenie deklaracji. Ty jesteś dla mnie, a ja dla Ciebie.
To niezwykle ważne, ponieważ w każdym związku pojawiają się problemy. Gdy zniknie zasłonka pierwszego zauroczenia i na waszej drodze staną pierwsze kłopoty lub różnice zdań, wtedy musicie chcieć wspólnie stawić im czoła.
Miłość to esencja naszego życia. Coś co nas napędza, daje nam szczęście, emocje i piękne wspomnienia. Miłość to również masa poświęceń oraz umiejętność pójścia na kompromis. Gdy kochasz, przestajesz patrzeć na świat tylko przez pryzmat swoich myśli i potrzeb. Trzeba zawsze pamiętać o drugiej osobie, jej uczuciach i pragnieniach. Słowo „ja” powinniśmy na zawsze zastąpić słowem „MY”.
O związek zawsze muszą starać się dwie osoby. Pamiętać o codzienności. Małych drobiazgach, które każdego dnia wypełniają nasze życie. Rozmowy. Uśmiechy. Gesty. Zaufanie i wierność. Wsparcie i obecność. To wszystko składa się na pewność, że RAZEM poradzimy sobie ze wszystkim.
- Rafał Wicijowski​, fragment z książki ŻYJESZ TYLKO RAZ 

sobota, 2 listopada 2019

#12

"Jestem dziwny, bo w świecie pełnym hejtu i nienawiści
staram się być miłym człowiekiem. Gdy ludzie plują
jadem i obgadują innych, ja wolę życzyć im dobrze. Dla
większości słowa „pierdol się” to podstawa. Dla mnie
podstawą jest „dziękuję Ci”, „miłego dnia”, „cieszę się,
że jesteś”.

Jestem dziwny, bo w świecie pełnym ludzi „idealnych”
potrafię przyznać się do błędu. Przepraszam za swoje
pomyłki, a nie udaję, że nigdy się nie wydarzyły. Staram
się je naprawić, zamiast ukrywać.

Jestem dziwny, bo w świecie, gdzie każdy dba tylko o
swoją dupę, ja robię co tylko mogę by pomagać innym.
Jestem życzliwy dla ludzi i wyciągam do nich pomocną
dłoń, bo wiem, że codziennie muszą mierzyć się z
wieloma demonami trującymi im życie.

Jestem dziwny, bo w świecie, gdzie każdy myśli i mówi
tylko o sobie, ja nauczyłem się słuchać. Nie oceniam i
nie przerywam, bo wiem, że wiele historii musi
zostać opowiedzianych do końca byśmy mogli
ujrzeć ich prawdziwe oblicze.

Jestem dziwny, bo w świecie, gdzie modny jest lans, fit
i hajs wybieram przyjaźń, miłość i szczerość. Ludzie idą
za tym co popularne i chwilowe, a ja bronię tego, co
ważne, wartościowe i dobre.

Jestem dziwny, bo w świecie, gdzie każdy chce
otrzymać coś w zamian, ja ciągle robię rzeczy
bezinteresownie. Czas nauczył mnie, że nie branie, a
dawanie sprawia mi dużo więcej radości oraz
spełnienia.

Jestem dziwny, bo w świecie, gdzie ludzie chcą dostać
wszystko od razu, ja stawiam na cierpliwość i solidne
fundamenty. Nie interesują mnie pozorne przyjaźnie,
szybki seks i ulotne miłości. Ponad nie stawiam
lojalność oraz wierność.

Jestem dziwny, bo zamiast pójść łatwiejszą drogą
wybrałem trudniejszą ścieżkę. Myślę, że wiele osób
tego nie rozumie i się po cichu z tego śmieje. Nie mam
im tego za złe. Robię swoje, idę przed siebie i się
uśmiecham.

Tylko czas może pokazać, czy wybrałem dobrze."

- Rafał Wicijowski "Żyjesz tylko raz"

#11

Tyle jest smutku w naszym wzroku,
Zbyt gorzko przyznać, zbyt boleśnie,
Że tylko i w miedziany spokój
Pozostał nam w tym późnym wrześniu.

Inny odebrał mi spłoszenie
I dreszcz, i ciepło twego ciała
W sercu, jesiennym nieskończenie,
Cisza się deszczem rozszemrała.

To nic. Przywyknę. Jak pociecha
Zrodziła się ta prawda prosta,
Że nic mnie w życiu już nie czeka,
Tylko ten deszcz i żółty rozkład.

A przecie byłem też zrodzony
Do świeższych barw, do czystych dźwięków
Jak mało widzę dróg schodzonych,
Jak wiele popełnionych błędów.

Życie... ból... szczęście - mija wszystko
Śmieszny fatalizm doczesności.
Ogród, jak nieme cmentarzysko,
Usiały brzóz odarte kości.

I my zamrzemy, przeszumimy
Na podobieństwo drzew ogrodu.
Próżno więc pragnąć pośród zimy
Kwiatów, co giną z przyjściem chłodu.

Siergiej Jesienin