środa, 26 września 2018

Motyle i ćmy


*link do piosenki*

Środa to połowa tygodnia. Środa to połowa czegoś, czego przetrwaliśmy w tygodniu. Czegoś, co było minęło. Nie wróci do nas. Może tylko w wspomnieniach, ale w postaci fizycznej nie wróci. Tylko i wyłącznie w naszych wspomnieniach. Spójrzmy co nas w tym tygodniu tak bardzo rozczarowało, czy były może jakieś plusy. Bo według mnie ten dzień jak i tydzień mógłby się skończyć. Najlepiej niech zostanie doskonale wykasowany. Nie mam swoich plusów. Wstaje, robię, idę spać. Jeszcze wokół mnie sami idioci. To źle zrobione. Tamto spojrzenie na kogoś złe, a słowo w tamtego to już w ogóle jedna wielka pomyłka. Najlepiej jakbym na chwilę pięć gdzieś zniknęła... Najdalej, najciszej od tych wszystkich ludzi. Potrzebuje samotności, tlenu... Chciałabym przeczyścić umysł, ale nie potrafię. Nie potrafię najzwyklej w świecie. A może być tak jak motyle, ćmy. Mieć w poważaniu totalnie wszystko i wszystkich. Nie przejmować się, żyć jak się uważa za najlepsze. Chyba to będzie najlepszy sposób. Bo co innego mogłoby być w połowie tygodnia, miesiąca, wieku czy całego swojego życia?

Dzisiaj krótki chyba wpis... Szczerze nie chce mi się jakoś do Was pisać... Może mi się znowu będzie chciało jakieś dłuższe. Udanej nocy x

niedziela, 16 września 2018

Kiepskie niechcenie

Cholera ... Kolejny poniedziałek, kolejny tydzień, a ty musisz iść do miejsca pracy znowu widzieć te same twarze, robić tą samą robotę. Tradycyjnie i bardzo znajome, prawda?
Można by powiedzieć, że trzeba. Taki się ma obowiązek i trzeba go spełniać tak czy siak. Ale czasami dopada nas totalne niechcenie. Totalne nic mi się nie chce. Najchętniej to by się spakowało i wyjechało najlepiej w Bieszczady lub na sam koniec świata... Żeby tylko nie przeżywać tego samego.. Samo jest to samo. Myśli się, że często nie da się rady. Prawie codziennie to przeżywamy, a najgorzej czas płynie gdy za zakrętem weekend, wolny czas, chwilka odpoczynku. A po tych krótkich lub dłuższych chwilach odpoczynku niestety trzeba wrócić do szarej, niby niewinnej rzeczywistości. Rzeczywistości, która nas połyka w całości od początku do końca... Rzeczywistości okrutnej pracy.. 
Niestety czy stety oto jest pytanie

A teraz zapraszam Was do odsłuchania pewnej PIOSENKI . Piosenka dla mnie w tej chwili jest znakomita. Miód dla moich uszów jak i dla spragnionej duszy muzycznej. Może nie wszyscy przepadają za tą piosenką, lecz w niektórych postach wspominałam, że gówno mnie interesuje zdanie ludzi. Skupiam się na sobie i to jest najważniejsze. Bo lepiej na sobie niż na kimś. Będzie przynajmniej lepsze rozczarowanie na sobie niż na osobie, która zmieni dużo rzeczy w Twoim życiu. A niech to szlag... Też tak masz? O cholera jasna. To tyle w temacie kochani :) Dobranoc, miłej i spokojnej nocy. 

piątek, 7 września 2018

Czy ... jest wszystko ok?

"Przestań spychać swoje potrzeby na dalszy plan. Najbardziej bolesna jest utrata siebie w procesie kochania drugiej osoby. Zapominamy o własnej wyjątkowości. By pomóc obojgu, musimy pomóc najpierw sobie. Właśnie teraz jest najlepszy moment na spełnianie swoich marzeń."

Czy potrzeba i akceptacja drugiej osoby w jednym jest dla nas najważniejsza? Czy przez te dwie czynności nie tracimy swojej osobowości, wrażliwości, postrzegania obiektywnie świata? Czy wszystko byś podarował drugiej osobie? Cytat, który przeczytaliście na początku tego wpisu może dać każdemu do myślenia. Nie zgadzasz się z nim? No trudno. Nie będę Cię do tego zmuszać, ale proszę - popatrz na to z innego punktu widzenia. Wyjdź na chwilę ze swojego postrzegania. Może jednak coś się zmieni. Nie mówię,  że masz na siłę wychodzić, ale spójrz... Jesteś czegoś warty. Wszystkiego jesteś wart, więc nie spychaj swoich pragnień, potrzeb, a tym bardziej marzeń na drugi plan, gdyż druga osoba ciągle potrzebuje Twojej uwagi, czasu. 
To Twój czas. Tak, Twój czas na spełnianie swoich najskrytszych marzeń. Przestań mówić co powiedzą o Twoich wyborach obcy ludzie. Teraz i tu. Żyj chwilą i spełniaj się w 100 procentach. Bo na starość będziesz tego żałować. Spełniaj się i daj z siebie tyle ile się da. Przestań dbać o interesy innych, dbaj o swoje. Przecież nie będziesz żyć życiem ludzi, którzy nie potrafią nawet podziękować. Skup się na sobie. Wreszcie skup się na swoich ambicjach i rozwijaj się tak, żebyś na stare lata był z siebie dumny jak cholera. Wydaje Ci się to ciężkie? Boisz się, że nie dasz rady? Pieprzysz. Dasz radę, tylko nie ufasz sobie. Zadziw samego siebie. Nie daj się temu głosowi w sobie, że nie dasz rady. Pokaż mu na co Cię stać i dajesz sobie świetnie radę w każdej sytuacji. W każdej sytuacji, w której wiesz jak sobie poradzić. Nie poddawaj się, walcz o to co chcesz. Walcz o to, żeby ludzie o Tobie gadali, plotkowali. Niech sobie gadają, bo nic innego nie mają do roboty. 

A teraz sobie przypomnij cytat z początku tego wpisu... Co ze sobą zrobisz i swoim podejściem to tylko i wyłącznie Twoja sprawa. Nie moja działka, żeby to oceniać ani wytykać palcem jak małe dziecko. WALCZ O TO CO PRAGNIESZ. To jest najważniejsze człowieku !

sobota, 1 września 2018

Miłość na długie lata

ja się nie nudzę, ja się tobą nie nudzę
codziennie od nowa cię kocham, no kocham
więc chodź, weź no chodź
LINK do piosenki

Piosenka Pawła Domagały pod tytułem "Weź nie pytaj" zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Pozytywne wrażenie oczywiście. Dlaczego? Po prostu jest prosta, inna od tych piosenek podczas ostatnich 10 lat na polskim jak i zagranicznym rynku muzycznym. Ale chodzi mi o coś innego. O sens tej piosenki, o tekst. Posłuchajcie sobie ją dokładnie. Zanurzcie się w jej tekst. Jest prosta, prawda? To dlaczego nasze życie też nie może być takie proste jak wręcz wyryte z tej piosenki? Bo ciągle czegoś szukamy. Brakuje nam tego i owego albo ciągle tylko krytykujemy. Ludzie, szanujcie to co macie. Bo często tego nie dostaniecie po raz drugi i wtedy będziecie serio żałowali. Pamiętajcie o tej piosence. Dziękuje za przeczytanie tych kilku zdań.