poniedziałek, 25 czerwca 2018

Stara ja, nowa ja.

Stara ja czy nowa ja? Moje stare oblicze czy nowe ukazanie się mojej duszy? Zmieniać się czy nie? Warto czy jednak nie? W połowie tylko czy iść na całość. Pójść na głęboką wodę czy jednak powoli stąpać po lodzie, który w każdej chwili może pęknąć? Czy to jest po prostu czegoś warte? Ciekawe, czy takie warte ...

Mieć dalej tą starą swoją duszę, która dla niektórych osób może być utrapieniem, koszmarem, totalnym horrorem. Jednak nowa ja proponuje takie ciekawe propozycje. Stara ja walczy z nową ja.. Co wybrać? Czy kiedykolwiek ta bitwa się skończy? A czy w ogóle na dobre się rozpoczęła? Nie wiem, nie mam pojęcia. Bo czasami totalnie się wyłączam. Jestem zamyślona, w innym świecie.. Gdziekolwiek moje myśli powędrowały. Nie mam pojęcia co wokół mojej osoby się dzieje. Czy pies mnie obwąchał, czy samochód mnie oblał kałużą czy też pracodawca zwrócił mi uwagę. Jestem totalnie w innym wszechświecie. Nie wiem kiedy wrócę, a jeśli wrócę - nie mam pojęcia czy podejmę decyzję. Decyzję, która ja będę teraz. Stara ja czy nowa ja.

Moje dusze walczą ze sobą. Każde oblicze starej ja konta oblicza nowej ja, której nie wiem co powiedzieć. Przygarnąć ją czy totalnie odrzucić? Być dla niej wredna czy jednak do starej ja być niemiła? Którą osobę wyrzucić ze swojej duszy? Oto jest pytanie. Pytanie na które bardzo ciężko jest odpowiedzieć w kilka czy nawet kilkanaście sekund. Trzeba bardzo dokładnie przemyśleć wszystkie zalety, wady, plusy i minusy. Każdą sytuację, słowa. Każdy żąda wręcz od Ciebie, żebyś się zmienił, inaczej się zachowywał, reagował, mówił. Ale gdy się zmienisz - to pytają dlaczego, po co. Nie rozumieją dlaczego się zmieniłeś. Przecież byłeś inną osobą. A sami przecież mówili Cię, żebyś się zmienił. Chyba zapomnieli o swoich słowach. Zrób to, powiedz tak i tak, schudnij, uśmiechnij się, powiedz dzień dobry i tak dalej. A czy to nie jest chore? Totalnie porąbane ?

Nowy rok, nowa moja osobowość - a po co to komu? Tak czy siak, każdego roku jest tak samo. Plany, postanowienia, nadzieje, że w każdym rozpoczynającym roku będziemy dotrzymywać od 1 do ostatniego dnia roku swoich postanowień. Głupi człowiek i jego tok myślenia. I tak wychodzi, że nie zmieniamy się. A jeśli komuś się udaje to tylko, aby coś pokazać, zamaskować coś. Nic dla siebie totalnie. Co to ma być? Ah no tak. Społeczność, której się nie chce. Mają na wszystko totalnie wywalone. Nie przejmują się niczym. Sprawami ważnymi i ważniejszymi. Niczym.

Więc po co się zmieniać? Po co stara ja, po co nowa ja? I tak przecież ma się na to wywalone totalnie. Nikt na to nie patrzy. Patrzy? Oooo to gratulacje Twojej bystrej uwadze. Ale czy tak na prawdę wszystko dookoła siebie widzisz? Zauważ to co na ogól niewidzialne.

piątek, 15 czerwca 2018

Kombinacja losu

Coś się dzieje z przyczyną.
Albo bez przyczyny... Kto co wybrał.. Kto co woli.. Każdy decyduje o sobie i swoich własnych wyborach. Nikt za nikogo nie będzie decydował. Ktoś decyduje za inną osobę.. A czy ta osoba przeżyje dwa życie od razu? Da sobie rade najpierw ze swoim, plus do tego życie drugiego człowieka? Wydaje mi się, że cholernie będzie mu ciężko.

Życie z przyczyną jakąś lub bez jakikolwiek przyczyny?

A ty co wybierasz mój drogi czytelniku?

wtorek, 12 czerwca 2018

Obecność - być czy nie być?

Nasza obecność w XXI wieku czasami stoi pod wielkim znakiem zapytania, nieprawdaż? Ile razy zastanawiamy się, czy nasza obecność jest czegoś warta? Czegoś warta dla drugiej osoby, która ma to w głębokim poważaniu? Nie traktuje nas poważnie i z należnym szacunkiem. Dotyczy nas to wszystkich. Młodych, starszych, chorych, zdrowych. Młodzi muszą mieć szacunek do osób starszych tak samo idzie w drugim kierunku. Zdrowi ludzie nie szanują chorych? A czy chorzy mają szacunek do osób w pełni zdolnych?
Coś od nas musi wychodzić.. Dobre wychowanie przede wszystkim. Jeśli chcesz być dobrze traktowany to też dobrze traktuj. Chcesz być szanowany ? Nie poniżaj drugiej osoby.. Wszystko ma swoje plusy i minusy. Jestem tego świadomą osobą. Też mnie denerwują osoby, lecz nie pozwalam aby moja zazdrość, złość, upokorzenie, wstyd i tym podobne zasłoniło moje dobre wychowanie. Dobre wychowanie, które nauczyli mnie inne osoby. Osoby, które też nie chcą być nieszanowani. Osoby, które zasłużyły też na szacunek i zwykle dziękuje za dobry uczynek nawet jeśli to dla nich normalny odruch, uczynek. Nauczymy się dziękować, szanować i cenić drugą osobą. Jeśli będzie tylko krytyka, złość, poniżanie - nic z tego nie będzie się miało. Trzeba być też dla ludzi, ale nie w całości. 

W odpowiedzi na Twój list, 

jeszcze chcę, 
porozmawiać o tym, co było źle.
Też czasami płaczę 
często zmieniam twarze.. /Feel ,,W odpowiedzi na Twój list''

Gdzie jest Twój szacunek kolego, koleżanko? Gdzie się podziałeś w ogóle? Chciałabym wiedzieć.. Przynajmniej tyle od Ciebie oczekuje, proszę.

piątek, 8 czerwca 2018

Bieganie - forma aktywności

No cóż.. Podobno bieganie jest ciekawą odskocznią od spraw teraźniejszych. Przebierasz się w wygodne, swobodne ciuchy, bierzesz słuchawki i biegniesz. Biegniesz w jakąś trasę. Biegniesz, aby poprawić sylwetkę, być w formie, chcieć coś poprawić. Biegniesz nie tylko, aby schudnąć w wolnym czasie po pracy, lecz w życiu codziennym, zawodowym. Nie ogląda się na to co najpiękniejsze. To, co za chwile może nie być. Było, jest, będzie - wychodzimy z tego założenia. Jednak niektórych momentów, chwil nie da się otworzyć z powrotem. Pierwsze słowo dziecka, dorastanie, życie w wieku 25-45.. Na starość na pewno pomyślicie ,,Po co ja tak biegłem w tym życiu?'' .. No właśnie.
Jednak ja o coś innego biegnę. Biegnę, aby zapomnieć. Biegnę, bo jestem za miękką osobą. Biegnę, bo się boję odkrycia co mi chodzi po głowie. Boję się kolejnych rozczarowań, odrzuceń, kolejnych zarzutów, pogard. Tak, tak - znajome Ci jest? Prawda, że to boli? Też Cię to gryzie? 


NORMALNE TO JEST. CAŁKIEM NORMALNE - NIESTETY MOI DRODZY. Mamy to na co zasłużyliśmy. Umierajmy w sobie, dziękuje ! Dzisiaj już nic nie potrzebuje. Bo nie wiem jak żyć, serio. 
Do następnego razu kochani. Mam taką nadzieję :)

Skłamałabym

Kłamać każdy potrafi.. Prawdę powiedzieć też każdy powinien potrafić, a czy w rzeczywistości tak jest? Wydaje mi się, że daleko nam do tego.. A tak bardzo oczekujemy prawdy i mówienia tylko prawdy.

Lecz może popatrzmy na siebie, swoje postępowanie.. Czy rzeczywiście mówimy zawsze, ale to zawsze prawdę ? .... Na pewno zawsze mówisz prawdę? Pomyśl bardzo dobrze, przypomnij sobie wszystkie sytuacje... Może nie wszystkie, bo raczej nie do zapamiętania jest wszystko.. Ale w najprostszych sytuacjach... Przy płaceniu rachunków, przy rozmowach z bliskimi czy przyjaciółmi.. A ile razy w rachunkach z samym sobą? Zastanów się..

Kłamstwo, a prawda - taka duża przepaść jest pomiędzy nimi.. A próbujemy tego i tego.. Prawda i kłamstwo bywają okrutne.. Wiadomo to nie od dzisiaj, doskonale o tym wiemy. Okrutna prawda czy słodkie, przesłodzone kłamstwo? Prawda, która zrani uczucia, zaufanie, nadzieję, wiarę czy kłamstwo, które z czasem i tak nie będzie nim już ? Prędzej czy później prawda wyjdzie na jaw, tak tak proszę państwa. Nie ma co liczyć. Prawda czy kłamstwo w dzisiejszym świecie jest słodko okrutna, niestety. Kłamstwo najczęściej się pojawia, gdy nie mamy zamiaru powiedzieć prawdy. Ukrywamy prawdę z zazdrości do drugiego człowieka. Nienawiści do człowieka, bo jest bogatszy, mamy urazę do niego. Albo co gorsza - drugi człowiek wywyższa się, sprawia, że czujemy się gorsi przy jego osobie.
Jego pewność siebie sprawia, że nienawiść rodzi kłamstwo w prostych relacjach międzyludzkich. A relacje międzyludzkie mogłyby by być takie piękne, cudowne, takie nie z tego świata prawda?
Każdy człowiek chce dobrych relacji z drugą osobą, lecz nic nie robi w tym kierunku. Człowiek tylko wymaga, wymaga. Nic nie daje od siebie i myśli, że cud spadnie z nieba jak deszcz pieniędzy, szczęścia, zdrowia... Nie tak łatwo..
W XXI wieku ludzie nie starają się, bo po co? Po co komu relacje z ludźmi, gdy liczy się tylko i wyłącznie on? Gówno go interesuje potrzeby partnera, z czasem dzieci, a co gorsza rodziców, którzy już z przemęczenia swoim życiem potrzebują na starość naszej pomocy nie tylko fizycznej, ale i duchowej. Rozmowa z nimi, chwilę pobycia z nimi i tylko z nimi.. Zaproszenie ich na obiad czy na spacer..
A to wszystko od prawdy, kłamstwa, zabiegania... I tak kiedyś umrzemy kochani.

DOŚĆ proszę państwa.

Dość, ale w jakimś sensie jeszcze masz nadzieję.
Nadzieję na coś lepszego. Ale powiedz mi na co? Na lepsze coś? Coś co może się nie odbyć?  Przestań tak myśleć, myśl realnie. Serio, uwierz mi. Zaufaj mi.. Chociaż tego nie byłabym pewna.

Zaufanie - dużo można by gadać o tym..
Zaufanie - po co to komu? Chcesz być zranionym? Daruj sobie. 

Zranić sam siebie możesz. Nawet Twoja dusza Cię zdradza. Tak,  tak, pieprzenie o pierdołach. Dość proszę państwa na ten temat. Możecie czekać na nowości

środa, 6 czerwca 2018

Kolejny post, nudny post

Przy ostatnim poście moja osoba się rozpisała.. No cóż. Tak czy siak - zauważyliście lub nie, ale czasami bardzo krótkie posty są.. Jednak czasami długie... Że tak mi się to chce pisać.. I tak tego bezsensownego czegoś nie czyta.. Pisze o czymś z dupy i wydaje się , że autor jest cudowny, super idealnym człowiekiem.


Gówno wiecie, w dupie byliście... Ćmę widzieliście - tak Wam powiem. Serio.. Czytacie, czytacie i myślicie, że możecie krytykować, najeżdżać na kogoś. Dlaczego? Bo Wam się nie spodobało kilka zdań, słów, które piszę.

A ja i tak to mam gdzieś. Totalnie gdzieś to mam..

A teraz spadam stąd .. Lecę nim pochłonie mnie pisanie kolejnego esseju, którego i tak nikt nie przeczyta

poniedziałek, 4 czerwca 2018

Sacrum

Sacrum <posłuchaj>
Pierwsze melodie, pierwsze słowa zaśpiewane - i jak się czujesz? Źle, złość, przykro, smutno, a może zrelaksowany? Hmm ... Serio się przyznaj.. Nikt nie musi wiedzieć... Przyjdź do kochanej osoby, w to miejsce, które tak bardzo lubisz wracać. Wracać fizycznie i psychicznie, gdy się źle czujesz.

Problemy w rodzinie?
Problemy w życiu zawodowym?
Problemy w swojej duszy?
Problemy z depresją? Proszę Cię, nie rozśmieszaj siebie samego.

W Twojej duszy jest mała iskierka, która uważa, iż musisz iść dalej.. Nie poddawać się. Serio, chcesz się poddać? Po co? No właśnie, po co komu taka osoba jak ty? Taki śmieciu? Przecież masz ciągle sam jakieś problemy.. Wszyscy myślą, że u Ciebie jest OK ... Jeśli nie, to im wytłumacz.. WYTŁUMACZ CZŁOWIEKU - będziesz taki zdołowany,bez siły, z problemami? Pff


Jest na ziemi jedno moje małe miejsce,
gdzie poza biciem serca nie liczy się nic więcej,
uciekam tam z moją całą miłością,
wierzę w ciebie, wierzę w moje sacrum. - Mezo/Tabb/Kasia Wilk - "Sacrum"

Koniec piosenki.. Zdałeś sobie z tego sprawę, tak czy nie? I jak się czujesz? Porównaj swoje uczucie teraz, a z jakieś 4 minuty temu, gdy piosenka się zaczynała? Jest jakaś różnica? Widzisz coś czy jednak gówno widzisz człowieku?

A teraz tańcz

Mam dylemat. Czy być tu i żyć teraz pełną parą czy jednak żyć jak się żyło? Odpowiedź na to pytanie jest ciężkie. Bo albo to wybiorę lub będzie jak było.. Tradycyjnie, bez zmian, bez niczego nowego, z efektem wow.. A może jednak .. By się coś zmieniło, zadziało. W moim życiu by coś się działo, a tak ? Nic, kompletnie nic się nie dzieje serio.
A teraz tańcz, tańcz ... Po co tańczyć? I tak już jestem bez życia... Wytańczyć po co? Jest w tym jakiś cel? Wydaje mi się, że nie... Zmęczy się człowiek, jakby życiem nie był zmęczony.. Myślami, rozmyśleniami, a tym bardziej męczenia się z ludźmi. Ludźmi, którzy mają w XXI wieku drugiego człowieka za nic. Za nic, czyli rzecz bezsensowną .. Nic nie wartą.. Potrzebną tylko wtedy, gdy jest w tym jakiś interes... Interes, w którym się wyjdzie na tego lepszego, znakomitego... A na ulicy, w sklepie czy w pracy wbiłby Ci nóż w plecy... Strasznie ludzie są fałszywi, zarozumieli... Pewni tego, że tylko oni są najlepsi, najlepiej wszystko potrafią...
 Ale to tylko taka maska. Gówno umieją. Nie potrafią tak po prostu, po ludzku rozmawiać z drugą osobą. Bez pokazywania na siłę jakimi są bohaterami, mocnymi i idealnymi.. Nie umieją być po prostu sobą na co dzień. Jakby musieli ciągle coś udowadniać, biegnąć za czymś ... A po co to komu? Tak czy siak umrzemy... Masz w ogóle kogoś przed kim nie udajesz? Nie? Nawet przed samym sobą udajesz jaki ty jesteś mocny i w ogóle.. Bez sensu, nie rozumie Cię totalnie. A ty się rozumiesz? Chodź, usiądź i na chwilę pomyśl.. Czy chcesz serio biegnąć w takim tempie przez swoje życie? Bo są dwie opcje:
1) przestać udawać nie wiem kogo, kogoś kim w ogóle nie jesteś. Nie jesteś podobny nawet w 5 procentach.
albo
2)żyj jak żyjesz - życzę Ci powodzenia w dalszym takim życiu. Ciekawe czy takim sposobem, tempie dasz radę i żyć i osiągnąć jakieś marzenia, które nie wiem czy dają Ci w 100 procentach satysfakcje szczęścia..


Na koniec zapytam tak:
PO CO TAK ŻYĆ ? BEZ CELÓW, Z CELAMI? CZY TO DAJE NAM JAKĄŚ SATYSFAKCJĘ NA CAŁE ŻYCIE...? Wydaje mi się, że na jakiś czas.. Tylko i wyłącznie.

Hej, hej, do widzenia

"Niech nikt nie zbliża się do osoby ze złamanym sercem,
chyba że sam ma je złamane"

Często nie zdajemy sobie sprawy, że najbliższa osoba jest smutna. Najczęściej objawą jest smutna buźka, osoba nie śmieje się. Mylne to jest. Osoba, która cierpi często ukrywa to - śmiejąc się, uśmiechając. Dlaczego?

BO TO JĄ CHRONI OD GŁUPICH PYTAŃ.


Prawda, a może kłamstwo?

Prawda? Kłamstwo? 
Fałszywość, ironia, złość, zazdrość - znane Ci jest to prawda?

W tym świecie nic nie jest prawdą, a kłamstwem jest wszystkim.. Wszystko albo nic...
Chcesz na kogoś liczyć? Licz na siebie, ale pamiętaj o jednym ... Nigdy sobie też nie ufaj. Ta bestia też Cię może okłamać... Prawdą pluć Ci w twarz.. Nigdy sobie nie ufaj w 100 procentach, nigdy. Ironiczna część Ciebie nigdy nie lubi tej drugiej strony, która albo dobrze albo źle Ci gada... Żadnej strony nie cierpi, po prostu jest ironiczna.




Ironiczna jak ten cały posrany świat. Koniec kropka.

 Do widzenia proszę państwa. Tyle do powiedzenia moja osoba miała.




Volta moc


Szukaj , szukaj, a ja i tak będę przed Tobą tak daleko, daleko..

Szukaj, szukaj, a zobaczysz, że będę za daleko przed Tobą.. 
Minuty lecą, godziny.. Noce, dnie, sekundy.. A gdzie jestem ja? 
Daleko przed Tobą.. Daleko, daleko - pamiętaj jak będziesz szukał mnie.

Ile nas dzieli? Dno przepaści

Szukaj, szukaj, a zobaczysz... 

Zobaczysz, że nie warto będzie.. A może jednak warto będzie mnie szukać? Oceń sam czy jesteś warty na takie poświęcenie.. Na takie poświęcenie jakim jest szukanie mnie.. Kiedy ja jestem daleko do Ciebie... 
Daleko jestem przed ludźmi

Żegnaj świecie, świecie... Po prostu żegnaj...