piątek, 25 stycznia 2019

Uczucia bez obojętności czy na pewno?


„Dziwne czasy. Telefony bez przycisków. Drzwi bez klamek. Ludzie bez mózgu. Relacje bez uczuć!"


Mamy XXI wiek... Niby taka nowoczesność. Każdy ma gdzie mieszkać, jeść, pracować. Ale czy na pewno wszystko mamy? Tak, przecież mam kochaną rodzinę, męża/żonę przy boku oraz gromadę przyjaciół i znajomych. Ale czy w tych relacjach między Wami są jakieś uczucia? Przecież tak, co ty tutaj wypisujesz za brednie?! Kocham, szanuje, lubię - ale czy na pewno? Pełno jest nienawiści, obojętności. Niby każdy rzuci kilka groszy na Wielką orkiestrę świątecznej pomocy albo na coś innego. Ale czy umiemy dojrzeć pomocy wśród naszych bliskich? Umiemy być serio mili, bez złośliwych komentarzy dla drugiej osoby? Gdzie ta uprzejmość? W sklepie wyścig o markową torebkę w promocyjnej cenie czy karpia za 12 zł  - po co to nam? W rozmowie zapewniamy drugą osobę, że coś jej załatwimy, polecimy ją komuś, a nawet się nie odwróci a już wbijamy jej nóż w plecy. Co to ma być? Seks bez uczuć, wychowanie nowoczesne, znajomości fałszywe. Ocenianie kogoś po wyglądzie lub czy ma wszystko markowe? Serio musimy być, aż tak płytcy? Fałszywość, obojętność na ból innego. Bo przecież my jesteśmy najważniejsi. Nam się należy bardziej niż Krysi spod 4. Ale broń boże jak nam coś nie wyjdzie, a znajomemu już tak. Złość, nienawiść - przykre to jest moi drodzy czytelnicy. Strasznie przykre.

Sama nie jestem idealna, ale .... Ale denerwuje mnie to. Dużo osób obrobiło mi dupę za moimi plecami zamiast powiedzieć mi to prosto w twarz. Sama nie jestem lepsza. Czasami warto powiedzieć komuś prawdę niż być fałszywym przyjacielem. Relacja przyjacielska nie powinna odbywać się na ciągłym dogryzaniu czy wywyższaniu się, bo ta druga osoba mniej zarabia i tak dalej. 

Zastanówmy się czy serio jesteśmy najlepsi, najwytrwalsi, czy damy radę sami ze sobą a tym bardziej jak ktoś ma przez życie z nami być, wytrzymywać. Może fajnie jak jesteś zołzą, s.ką, ale czy na stare lata dalej byś tak chciała? Czy ktoś z Tobą oraz Twoimi zachowaniami wytrzyma? Przecież wiedział co bierze za młodu.. Ale czy jesteś na pewno w 100 procentach zadowolona z takiego życia, dogryzania? Mamy cały weekend. Zastanówmy się czy wszystkie relacje, nasze zachowania są dobre, złe. Zmieńmy coś w sobie jako społeczeństwo. Człowiek jak chce to potrafi.

poniedziałek, 14 stycznia 2019

Ludzie, ludzie. Co się dzieje z nami?

Do nas, ludzi, jest ten post. Jest z powodem kochani. Otóż wczoraj odbyła się 27 Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy (WOŚP). Dużo osób zebrało się na sprzęty medyczne oraz leczenie dzieciaków i nie tylko. Miał ten dzień tak jak co roku pozytywnie zakończyć, bo tak w szczególnym celu zebraliśmy pieniążki. Jednak dla jednej osoby ten dzień nie zakończył się dobrze. Prezydent Gdańska, śp. Paweł Adamowicz, został zaatakowany przez młodego mężczyzny i dnia dzisiejszego zmarł.

Jedno mnie zastanawia... Do czego my ludzie w XXI wieku dochodzą? Czym się kierują? Taka jest nienawiść, obojętność do drugiego człowieka jest, że szok. Nienawiść, złość, sarkazm. Nieczuli na ból drugiego człowieka. Dużo gadania, mało robienia tego co się powiedziało. Żal Wam prezydenta, a jeśli by ktoś inny umarł, zwykły człowiek też Wam żal. Ale już nie aż tak bardzo. Ciągle w telewizji trąbią o takiej tragedii. Do końca życia powinien siedzieć ten mężczyzna, który ten zły czyn popełnił. Dla mnie taki człowiek nie jest człowiekiem. Człowiek człowiekowi zrobić takie rzeczy. A tym bardziej Polak Polakowi...


niedziela, 13 stycznia 2019

Styczeń, luty, marzec ... i tak dalej. Nowy rok czas zacząć.

Trzynaście dni minęło Nowego Roku 2019 jak z bicza strzelił. 13 ciężkich, a może luźnych dni? Dni, które były takie same jak w 2018 roku. Nic szczególnego się nie zmieniło. Ale czemu nic się nie zmieniło i negatywnie na niektóre sprawy jesteśmy nastawieni? A próbowałeś zmienić to? 

Nie od dzisiaj wiadomo, że pewnych rzeczy, zachowań nie możemy zmienić sami lub całkowicie nie możemy. Ale czemu nie uśmiechnąć się do sąsiada, powiedzieć dziękuje, proszę, przepraszam? Postarać się być miłym, mniej marudzić? Patrzeć na pewne rzeczy z innej perspektywy, nie przygotowywać się do najgorszego albo do najlepszego. Być na neutralnym gruncie. Nie mieć od razu wywalone, ale nie nastawiać się ani na najlepsze ani najgorsze sprawy. 
Nie umiesz zdać prawo jazdy? Kiedyś musisz zdać. Jeśli nie zdasz, to trudno. Nie bądź negatywnie nastawiony, bo po co? Nos w telefonie? Poświęć godzinę lub dwie na coś pożytecznego. Schowaj telefon do szafki, torebki. Gdzieś gdzie nie będzie cię rozpraszał. A może jednak brakuje Ci kontaktów z najbliższymi? Pogadaj z nimi, poświęć im 5 minut lub zmień nastawienie do nich. Bo ileż można być obrażonym o to, że na przykład nie oddał ci na czas wiertarki ? Ale jak jesteś uparty i nie chcesz zmieniać - trudno. Twój wybór czytelniku. Nie będę Cię do niczego zmuszać. 
Cały czas pracujemy, nie mamy czasu na wakacje. Nawet na wyjechanie na 4-5 dni w góry. Nie musi być to od razu znane miejsca (na przykład Zakopane, Karpacz czy Szczawnica). Można znaleźć fajne miejscowości, gdzie będzie pięknie i oczywiście tanio. Góry, morze lub nasze polskie Mazury. Najważniejsze, aby odpocząć od pracy, ciągłego stresu i przemęczenia. Zrelaksowania się i spędzenia czasu z rodziną lub z znajomymi. Wakacje - a po co to komu? Przecież ja muszę pracować, nie mam kasy, szef nie da mi urlopu. Wszystko da się zrobić, po prostu skończ z wymówkami. Przecież nie jesteś robotem, CZŁOWIEKIEM JESTEŚ. 

W 2019 roku zwróćcie uwagę na siebie. Czy przypadkiem jesteś niemiły do drugiej osoby, gdzie ta nic ci nie zrobiła? Ponieważ szef w pracy Cię zdenerwował lub zastała cię inna niemiła sytuacja. Nie ty jedyny rozstałeś się, bo ukochana osoba Cię zdradziła lub po prostu powiedziała, że nie kocha Ciebie. Nie ty jedyny jesteś w żałobie. Smutek, rozpacz, złość miną. Bo po burzy zawsze przychodzi słonce. 

czwartek, 10 stycznia 2019

#2

"Nie wiem dlaczego ta znajomość tak zwyczajnie się rozpadła. Odsunęliśmy się od siebie, kiedy zaczynaliśmy coś budować. Ciszę goniła cisza. Walka odmiennych światów, przecież nie zadzwonię pierwsza. Niemy rozpad. Zdawkowy sms wysłany z grzeczności na święta. Gif z kotem wklejony w dniu urodzin na facebooka. Lajkowanie starych zdjęć po pijaku. Przeglądanie insta story. Jego uśmiech na zdjęciach z firmowej pożegnalnej imprezy. Skriny starych wiadomości zamknięte w ukrytym folderze. Zapach wspólnie pieczonych babeczek z owocami. Paznokcie wbijane w plecy z impetem. Papieros wypalany na pół nad ranem. Rozmowa na balkonie. Zdanie klucz, wyryte w sercu skalpelem. To się nie uda, zrozum. 
Zrozumiałam."

#1

"Całe życie mężczyźni narzekają na kobiety. W późniejszej fazie związku, a nawet w małżeństwie słyszeć można tylko "zmieniłaś się, kiedyś byłaś inna". Gdy byłem przed trzydziestką, byłem z kobietą, która właśnie stawała się gorsza. Nie rozumiałem tego. Kiedyś, późnym wieczorem zamiast jechać do niej lub do kumpli na piwo, usiadłem na fotelu (z piwem w ręku, ale nie to miało znaczenie). Myślałem do północy i w końcu mnie olśniło... Przypomnij sobie, jak na początku związku wszystko jest takie proste. Ty się starasz, ona też. Mówisz, że kochasz, że jest piękna, że cudownie wygląda, nieziemsko pachnie. I ona też Cię komplementuje. Jesteś z nią niemal codziennie, kupujesz prezenty, zabierasz gdzieś. Ona to docenia i jest kochana, dla świata i dla Ciebie. Przychodzi przyzwyczajenie. Niby jest dla Ciebie piękna, ale nie mówisz jej o tym. Niby ją kochasz, ale zapominasz przypomnieć jej. Niby kupujesz coś, zabierasz gdzieś, ale coraz rzadziej. Częściej gdzieś sam wychodzisz, niż z nią. Zapominasz o niej, no bo przecież 'mam swoje życie'. I w tym kluczowym momencie ona staje się wredna, zimna i bezduszna. Wszystko nagle robisz źle, zapominasz, nie interesujesz się. Tamto źle i tamto i to też jest źle... I ja wtedy przejrzałem. Zacząłem, jak za pierwszym razem, kochać ją i doceniać. Chwalić i szanować. Zwracać uwagę na nią i nie zawsze ale częściej stawiać ją przed swoją pasją i znajomymi. I ona mi wróciła. Była idealna. Nadal jest idealna. Chociaż ma więcej zmarszczek i kilka siwych włosów, kocha mnie tak, jak na to zasługuje i dzięki temu, że cały czas o nią dbam, jestem kochany i szanowany." 

- autor nieznany 

niedziela, 6 stycznia 2019

2019 rok.

Każdy z nas mówi, że nowy rok nowy ja. Czy my z naszymi postanowieniami noworocznymi dochodzimy chociaż do lutego czy do marca? Trudne pytanie jak i dotrwanie. Chociaż jak się mówi A to się mówi B. W poprzednim roku 2018 posty pisało mi się dobrze. Mam kilka zaplanowanych w swojej głowie wpisów dla Was, ale wszystko w swoim czasie.

W dzisiejszym poście chciałabym zwrócić uwagę na postanowienia noworoczne.

Z jednej strony fajnie mieć takie postanowienia. Bo jak nie ja to kto? Każdy je planuje, to czemu moja osoba też by nie ich zaplanowała? Ale popatrzmy na to tak. Każdy by chciał oszczędzać. A czemu tego nie zrobisz bez okazji? Bez świadomości, że nadszedł rok 2019 i trzeba coś zmienić? A nie lepiej by było jakbyś zaczął planować na przykład w wrześniu? 1 stycznia byś się zdziwił jaka kwotka by już była. Jeszcze trochę i może jakiś datek na wakacje by był? Lub na czarną godzinę?
Ludzie często planują, że od Nowego Roku zaczną się odchudzać. A czemu od nowego roku? Ludzie proszę Was. Na sylwetke pracuje się cały rok. Nie tylko, żeby schudnąć, ale być w formie. Nie od razu jakaś siłownia. A może zamień samochód na rower w ładne, pogodne dni. Raz na 2 tygodnie na przykład spotkaj się z znajomymi na basenie lub na rolkach. Spędzisz fajnie czas w gronie bliskich ci osób.

Są plusy i minusy postanowień noworocznych. Ale czy je zaczynać w styczniu bo nowy rok? Nie lepiej je zacząć w danym dniu, miesiącu i je ciągnąć?

czwartek, 3 stycznia 2019

Nowy Rok, Nowe posty

Nowy Rok 2019 już na pełnych petardach u każdego był dobrze przywitany. Mam tylko taką nadzieję. Więc witam każdego mojego czytelnika na moim blogu w nowym na pewno świetnym roku 2019. Witam zarówno tych stałych czytelników jak i nowych, którzy mam nadzieje, że zostaną na dłużej ze mną i moimi wpisami. Moi drodzy ...
Nowy Rok, Nowe posty. Jest to pierwszy post w Nowym Roku 2019 i jest mi niezmiernie miło było go pisać jak i opublikować w takich okolicznościach. Z nowym postem w 2019 roku chciałabym nie tylko zaprosić moich czytelników do dalszego czytania moich wpisów, obserwowania jakiś nowości, ale także do oczekiwania na ich pojawienie się. Dlaczego na ich oczekiwanie? Przecież zawsze się na nie czeka autorko! Zmieni się jednak czas oczekiwania. Nie będzie to kilka dni, czy tygodnie.. Krótki czas oczekiwania już raczej nie będzie taki sam... Otóż w moim życiu na rok 2019 zaplanowałam dużo zmian w moim życiu i nie zawsze będę miała czas na pisanie moich przemyśleń. Jednak, jeśli już będę miała to będę jak mogła starać się je pisać i publikować tutaj na blogu. Mam nadzieję, że nikt nie odejdzie z powodu takiej zmiany i będziecie ze mną na dobre i złe. Blog dopiero powstał w tamtym roku, ale nic przecież trudnego? :) Więc życzcie mi powodzenia i do następnego wpisu na blogu! Oczekujcie, buziaczki kochani :*