Nadszedł listopad... Dzień wszystkich świętych, Dzień Zadusznych czy Święto Niepodległości - trochę tych dni mamy w tym miesiącu. W dzisiejszym listopadowym poście przychodzę do Was z nietypowym tematem. Aczkolwiek o listach.
List - pisemna wiadomość wysyłana przez jedną osobę (nadawcę) do drugiej (adresata). Sztuka pisania listów (zgodnie z panującymi obyczajami) to epistolografia.Tradycyjny list to wiadomość zapisana na kartce (kartkach) papieru i zapieczętowana lub wysłana do adresata w kopercie. Terminem list określa się niekiedy także wiadomość wysłaną za pośrednictwem poczty elektronicznej (e-mail).
Kilka czy nawet kilkanaście lat temu często się wysyłało na świętach, imieniny czy urodziny kartki związane z daną uroczystością. Tak samo z listami, ale i one coraz rzadziej są wysyłane do drugiej osoby. Nie chodzi mi o listy urzędowe, bankowe i tak dalej. Chodzi mi o listy między relacjami rodzinnymi, przyjacielskimi. Te niestety bardzo zanikają... Tak, żyjemy w XXI wieku. Niestety takie czasy, dlaczego niestety? Każdy z nas ma telefon oraz internet. Człowiek nie potrzebuje już wysyłania listu do drugiej osoby, żeby z nim porozmawiać czy też wysłać mu życzenia świąteczne lub urodzinowe/imieninowe.
W dzisiejszym poście o listach, chciałabym Was do czegoś namówić. Ja jako autorka tego bloga chciałabym, żeby wysyłanie listów między ludźmi nie została zapomniana. Moim marzeniem jest to, aby każdy przynajmniej na święta i urodziny komuś z rodziny oraz przyjaciołom wysłał kartkę. Mały gest, który może każdego ucieszyć. Nie sądzicie, że byłoby Wam samym gdybyście dostali kartkę urodzinową czy świąteczną od kogoś z rodziny czy przyjaciela?
Taka akcja pozwoliłaby na dobrą relację między ludźmi.. Żyjemy w takich czasach, że każdy każdemu zazdrości, podkłada kłody pod nogi. Jest to bardzo przykre i małymi gestami możemy powoli zmieniać ten okrutny świat. Świat, na którym panuje dużo zła, biedy, bezradności, płaczu i zazdrości. Zmieniajmy ten świat na lepsze, więcej dobra niż promowania zła. Najgorsze, że młodzi ludzie czerpią wzorce z dorosłych osób. Dorośli wymagają, ale sami od siebie nie dają, nie zauważają swoich błędów czy zachowań.
List - pisemna wiadomość wysyłana przez jedną osobę (nadawcę) do drugiej (adresata). Sztuka pisania listów (zgodnie z panującymi obyczajami) to epistolografia.Tradycyjny list to wiadomość zapisana na kartce (kartkach) papieru i zapieczętowana lub wysłana do adresata w kopercie. Terminem list określa się niekiedy także wiadomość wysłaną za pośrednictwem poczty elektronicznej (e-mail).
Kilka czy nawet kilkanaście lat temu często się wysyłało na świętach, imieniny czy urodziny kartki związane z daną uroczystością. Tak samo z listami, ale i one coraz rzadziej są wysyłane do drugiej osoby. Nie chodzi mi o listy urzędowe, bankowe i tak dalej. Chodzi mi o listy między relacjami rodzinnymi, przyjacielskimi. Te niestety bardzo zanikają... Tak, żyjemy w XXI wieku. Niestety takie czasy, dlaczego niestety? Każdy z nas ma telefon oraz internet. Człowiek nie potrzebuje już wysyłania listu do drugiej osoby, żeby z nim porozmawiać czy też wysłać mu życzenia świąteczne lub urodzinowe/imieninowe.
W dzisiejszym poście o listach, chciałabym Was do czegoś namówić. Ja jako autorka tego bloga chciałabym, żeby wysyłanie listów między ludźmi nie została zapomniana. Moim marzeniem jest to, aby każdy przynajmniej na święta i urodziny komuś z rodziny oraz przyjaciołom wysłał kartkę. Mały gest, który może każdego ucieszyć. Nie sądzicie, że byłoby Wam samym gdybyście dostali kartkę urodzinową czy świąteczną od kogoś z rodziny czy przyjaciela?
Taka akcja pozwoliłaby na dobrą relację między ludźmi.. Żyjemy w takich czasach, że każdy każdemu zazdrości, podkłada kłody pod nogi. Jest to bardzo przykre i małymi gestami możemy powoli zmieniać ten okrutny świat. Świat, na którym panuje dużo zła, biedy, bezradności, płaczu i zazdrości. Zmieniajmy ten świat na lepsze, więcej dobra niż promowania zła. Najgorsze, że młodzi ludzie czerpią wzorce z dorosłych osób. Dorośli wymagają, ale sami od siebie nie dają, nie zauważają swoich błędów czy zachowań.


Bardzo mnie ucieszył Twój dzisiejszy post. "Nietypowy temat", który przypadł mi bardzo do gustu. Zdjęcie jest też inspirujące i przyjemne dla oczu. Wywołuje nostalgie, ponieważ dorastałem w czasie gdy komunikacja elektroniczna dopiero raczkowała. Pierwsze komórki, ircowe czaty. W czasie gdy byłem nastolatkiem, a więc w czasie gdy przeżywa się pierwsze miłosne uniesienia mało kto korzystał z tych nowinek technologicznych, które wchodziły w życie. Więc pisałem listy. Wyznania uczuć i wizje marzeń. Podziękowania. O codzienności jako dziecko do Ojca na morzu.
OdpowiedzUsuńJest w listach coś wyjątkowego i urokliwego. Czytasz wersy, które nadawca pisał własną ręką. Trzymasz tą samą kartkę papieru, przyglądasz się stylowi w jaki sposób ktoś piszę. To wszystko sprawia, ze możesz poczuć się obecna/y w tamtej chwili gdy nadawca przelewał myśli na papier. Wyobrazić sobie pomieszczenie, okoliczności, kolor pióra przesuwającego się po papierze, czasem zapach i oświetlenie. To w listach jest wspaniałe.
Od wielu miesięcy układam w swoim notatniku słowa listu, który chce napisać do pewnej osoby. Trwa to tak długo ponieważ ta osoba nie koniecznie poczuje radość z mojego listu. Prawdopodobnie będzie to obojętność lub irytacja, że po długim czasie gdy nasze ścieżki się rozeszły i po daniu mi do zrozumienia, że nie życzy sobie mnie blisko siebie ja nadal daje o sobie znać. Z tego powodu układam złote myśli w list,zapisuje je by był jak najbliższy ideałowi jasny i lekki, a jednocześnie ciepły i wdzięczny, za to co mi pozostawiła po sobie. O tym jak ciche marzenie, że pojawi się jeszcze obudziło moją dusze, a świat stał się na chwile znośniejszy na myśl, że istnieje ktoś taki jak Ona.
Na zmiane z ciemnością i wypalaniem się od środka gdy słodkie myśli o spotkaniu przysłania realizm, że to się nie zdarzy, za to, że wystąpiłem przeciwko przeznaczeniu i poddałem się na wstępie tej opowieści. W pierwszych jej stronach. Raniąc uczucia kogoś kto "spadł mi z nieba" gdy tego potrzebowałem. Raniąc kogoś kto potrzebował przyjaciela któremu zaufa. Który po prostu będzie.
Pozniej to już tylko dogorywanie w spazmach moich przeprosin, które nie miały mocy przebicia przez niechęć, którą wywołałem. Stąd moje pragnienie, by napisać list, Podziękowań i Pożegnania. NIe jej ale mojego marzenia o tym, że pojawi się jeszcze i pójdziemy dalej razem.
Drugim powodem jest nie dotrzymana obietnica z przed lat komuś kto czekał na mój list kończąc swoje młode życie. Wybrałem wtedy inaczej. I nadszedł dzień w, którym było już za pozno na jakiekolwiek słowa.
Jeden nie wysłany list w życiu wystarczy.
https://www.youtube.com/watch?v=qbxujNxjnI0
Miłego dnia. : )