niedziela, 19 stycznia 2020

Cisza ... Totalna cisza w górach.

Dzień dobry wszystkim w dzisiejszym nowym poście :)

Góry. Cisza jaka panuje w górach może pokonać nasze uczucia? Czy na pewno? Czy góry są idealnym miejscem na pokonanie stresu, zmęczenia, zdenerwowania czy też innych negatywnych uczuć? Jakie jest Wasze zdanie? Czy macie swoje miejsce na ziemi, gdzie możecie totalnie się zrelaksować? 


Góry, nasze polskie oraz piękne góry. Czy to pojedziemy w Tatry, Góry świętokrzyskie, na Beskid śląski czy też w Karkonosze.  Każdy z wymienionych ma to coś w sobie, ale czy na pewno? Każdy z nas po jakiś negatywnym okresie chce się zrelaksować, odpocząć? Jakaś część społeczeństwa wybierze polskie lub zagraniczne góry. Góry mogą się kojarzyć z wysiłkiem, ale też z odpoczynkiem, zrelaksowaniem, wyciszeniem. Niczym cisza przed lub też po burzy. 

Wiele osób wyjeżdża na mazury, nad polskie morze czy też do ciepłych krajów. Każdy ma swoje miejsce na ziemi, gdzie może odetchnąć od spraw co dziennych oraz zawodowych. Nie patrząc czy ktoś będzie się na tą osobę krzywo patrzał.

Nie dajmy sobie wmówić czy też poczuć, że cały czas damy radę coś wykonywać na pełnych obrotach. Nasz stan fizyczny i psychiczny po jakiś danym okresie spowoduje, że nie damy rady pracować na najwyższych obrotach. Będziemy chcieli odpocząć, naładować akumulatory na nowe wyzwania oraz działania w naszym życiu prywatnym i zawodowym. Na każdej płaszczyźnie naszego życia pojawia się moment chęci odpoczynku i jest to bardzo dobre. Relaks oraz odpoczynek musi być. Nie ważne czy to w zimę czy też w ciepłe miesiące w roku.

1 komentarz:

  1. Mieszkałem jakiś czas przy ulicy. Nie była specjalnie ruchliwa, po za godzinami szczytów, gdy ludzie jadą do pracy i z niej wracają. To było tylko kilka miesięcy. Okres przejściowy, który okropnie dał mi się we znaki. Niekończący się szum przejeżdżających aut o różnej częstotliwości spędzał mi sen z powiek. Po miesiącu lub dwóch czułem się tym mocno zmęczony tym bardziej, że jestem osobą, która bardzo sobie ceni spokój i cisze. Jednocześnie uwielbiam dzwięki natury, jak uderzenia odległych piorunów i tych bliskie grzmoty, dzwięk szalejącej wichury oraz deszczu. Jednak to iiny rodzaj dzwięku, taki który można porównać do ciszy. Dzwięk natury, który relaksuje. Zmienia perspektywę codzienności. Tak jak mówisz każdy ma coś co sprawia, że łapie przysłowiowy drugi oddech. Dążmy jak najczęściej do tego co nas uspokaja i nie pozwala nam się przeciążyć codziennością życia w cywilizacji rywalizacji i hałasu.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń