niedziela, 20 października 2019

#6

Widzę Cię w przyszłości ze mną, jako mojego męża. Widzę jak mamy problemy, jak się kochamy, jak mamy ciche dni, jak się uśmiechamy na widok naszego dziecka. Widzę, jak się kłócimy, jak podchodzisz do mnie i całujesz w szyję gdy robię Ci kolację, jak tulimy się do siebie gdy spotyka nas tragedia. Widzę Cię przychodzącego z pracy, szczęśliwego na mój widok i wychodzącego z domu, trzaskającego drzwiami po sprzeczce. Chcę tego wszystkiego, raju i piekła na ziemi, łez i śmiechu z Twojego powodu. Tego wszystkiego i każdej lepszej i gorszej rzeczy.

1 komentarz:

  1. Jaki to był miły dzień. Taki trochę jak we śnie. Chodziłem dzisiaj taki rozmarzony uśmiechając się w sobie, czując ciepło w środku i wielkie chęci przez uczucie, że wszystkiemu sprostam.

    Wystarczyły słowa by mi to dać. Słowa, które są nieomal w całości wyciągnięte z moich myśli, które tlą się nimi od dawna. W,których
    układam sobie ten świat w, którym:

    Widzę Cię. jako swoją żonę. Widzę, jak się kochamy,dotykiem i spojrzeniami. Widzę jak podróżujemy w ciszy po kłótni w stronę domu.
    Jak śpiewamy ulubione kawałki jadąc w nieznane. Widzę nas i naszą córeczkę między nami jak trzyma nas za rączki. Jak radośnie podskakuje unoszona
    wysoko przez nas jej rodziców. I jak się wtedy uśmiechamy do siebie. Widzę Cię przy stole pracującą do pozna gdy ja szykuje nam kolacje. Widzę Cię puszczającą mi zalotne oczko gdy ruszasz autem z powrotem do pracy po szybkiej wspólnej kawie w przerwie na mieście. Chce powiedzieć Ci Kocham Cię.

    Chce tego od dawna, mam tą pewność, że to właśnie Ty. Nie chce się zastanawiać dlaczego, czuje to po prostu całym sobą, nie chce analizować za i przeciw gdy szukam Cię wzrokiem po ulicach i gdy moim pragnieniem jesteś Ty i tylko Ty, ze wszystkim co niesiesz mi w sercu. Każdą piękną myślą każdym słodkim słowem i tymi trudniejszymi chwilami, którym sprostam z całą pewnością bo chce wszystkiego co związane jest z Tobą.

    https://youtu.be/dnetd83XF6Q?list=LLZqlw05Khku5JFrSDbfmZtQ

    OdpowiedzUsuń