wtorek, 2 października 2018

Październik piździrnik


Takim oto fotografią Was witam w kolejnym poście jak i w nowym miesiącu - październiku. Październik piździrnik. Nie bez powodu go tak nazwałam. Ten miesiąc jest typowym miesiącem - według mnie - depresyjnym. Długi miesiąc, bo aż 31 dni się na niego składa - nie pociesza nas ani to ani pogoda za oknami. Wieczory coraz bardziej robią się ciemne jak i chłodniejsze. Co za tym idzie - kiepskie samopoczucie.
Samopoczucie - jak jest u Was? U mnie jak na razie jest nijakie. Ani za dobre ani za złe. Można by powiedzieć, że w sam raz w taką pogodę. Zimno, deszcz częściej niż dotychczas. Pogoda bardzo wpływa na nasze samopoczucie. Ale dobra herbatka lub kakao, książka i łóżeczko to idealny zestaw na wieczór. A tym bardziej w piątek. Gdzie tam piątek kochani ;) Chciałabym się dowiedzieć jak wy sobie radzicie z samopoczuciem w tym okropnym i długim zarazem miesiącu. Warto się wymieniać opiniami, radami. Dzisiaj inny post był, mam nadzieję, że się Wam spodobał :)

Nutka do postu

2 komentarze:

  1. Przyjemnego wieczoru, przy wszystkim tym co lubisz.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie taki zły jak go malują. Ten Pizdziernik. Trzeba tylko nauczyć się go lubić, kolejną twarz z 12. Jest trochę chłodniejszy niż był wczoraj, czasem wieje srogością, i nie przejmuje się, że
    ktoś ma chwilowo gorsze samopoczucie dając często zimny prysznic. Ale Za chwile się zmieni, i
    nie będzie jeszcze tak przyjemnie jak chwile wcześniej ale ku temu dąży w swojej naturze. A w te słabe dni, tygodnie. Czerpmy ze zmiany. Robimy trening, idziemy na jesienny spacer, słuchamy jak pogoda zawodzi za oknem, tylko się wsłuchać i uchylić nieco szerzej oczy żeby dojrzeć te kolory dwunastego. Przyjemnego piątkowego wieczoru.

    OdpowiedzUsuń