Cholera ... Kolejny poniedziałek, kolejny tydzień, a ty musisz iść do miejsca pracy znowu widzieć te same twarze, robić tą samą robotę. Tradycyjnie i bardzo znajome, prawda?
Można by powiedzieć, że trzeba. Taki się ma obowiązek i trzeba go spełniać tak czy siak. Ale czasami dopada nas totalne niechcenie. Totalne nic mi się nie chce. Najchętniej to by się spakowało i wyjechało najlepiej w Bieszczady lub na sam koniec świata... Żeby tylko nie przeżywać tego samego.. Samo jest to samo. Myśli się, że często nie da się rady. Prawie codziennie to przeżywamy, a najgorzej czas płynie gdy za zakrętem weekend, wolny czas, chwilka odpoczynku. A po tych krótkich lub dłuższych chwilach odpoczynku niestety trzeba wrócić do szarej, niby niewinnej rzeczywistości. Rzeczywistości, która nas połyka w całości od początku do końca... Rzeczywistości okrutnej pracy..
A teraz zapraszam Was do odsłuchania pewnej PIOSENKI . Piosenka dla mnie w tej chwili jest znakomita. Miód dla moich uszów jak i dla spragnionej duszy muzycznej. Może nie wszyscy przepadają za tą piosenką, lecz w niektórych postach wspominałam, że gówno mnie interesuje zdanie ludzi. Skupiam się na sobie i to jest najważniejsze. Bo lepiej na sobie niż na kimś. Będzie przynajmniej lepsze rozczarowanie na sobie niż na osobie, która zmieni dużo rzeczy w Twoim życiu. A niech to szlag... Też tak masz? O cholera jasna. To tyle w temacie kochani :) Dobranoc, miłej i spokojnej nocy.

Najważniejsze Moja Droga żeby nie być tym, który rozczarowuje. Daje nadzieje i ją odbiera. Krytyka wobec samego siebie jest jak najbardziej zdrowa.
OdpowiedzUsuńLepiej iść przez życie samemu niż zawodzić Kochające Cię osoby. I niestety nasze życie to
praca, marnowanie w niej czasu, który mógłby być twórczo spożytkowany. Więc jak najszybciej
zdobądz bogactwo, które da Ci w życiu wolne chwile.
Spokojnego tygodnia Autorko. I spij dobrze.