środa, 1 sierpnia 2018

Monotonność ludzie

Monotonność  - tak znane słowo każdego spotyka.. Pojawia się rutyna, nic nowego się nie dzieje. Przychodzisz do pracy czy szkoły i musisz robić to samo w kółko. Rozmawiać, przebywać z gromadą ludzi, którzy liczą na Ciebie, Twoje ambicje. Codziennie tak samo. W poniedziałek rano przychodzisz ze swojego domu i myślisz, żeby najlepiej to by był już piątek po skończonej pracy. Zaś w piątek modlisz się i modlisz, aby poniedziałek nigdy nie nastał.. Weekend mija szybko, nie to co tydzień długiej i ciężkiej pracy.
Jak na początku wspominałam o rutynie. Rutyna nie tylko w życiu zawodowym się pojawia. Niestety też jest w miłości. Znowu wiecie o tym, ale kurcze. Irytuje mnie pewna rzecz. Każde para na początku swojej znajomości czy związku dużo ze sobą rozmawiała, pisała, spotykała się. Z czasem niby robi się to nudne strasznie. Nie interesuje nas już za bardzo co słychać u drugiej osoby, co dzieje się w jej pracy. Sam chciałbyś, żeby Tobie było poświęcone kilka czy nawet kilkanaście chwil co się dzieje u Twojej osoby. Jeśli wymagasz tego, to daj też coś od siebie. Nie tylko bierz, ale również dawaj coś od swojej osoby. Bo nic nie jest za darmo. Dobro zawsze wraca. Nawet w prostych sprawach. PROSTE RZECZY w związku - myśleliście o tym? Zwykły przytulas, buziak, uśmiech czy chwila rozmowy przy śniadaniu czy też przy innej okazji w ciągu dnia.. Nie musi być to od razu bukiet róż, wyjście do drogiej restauracji czy wyjazd na dwa tygodnie na Malediwy. Proste sprawy są ukryte w prostocie. Nie w drogich, przereklamowanych.

1 komentarz:

  1. A ja uwielbiam słuchać i rozmawiać z tymi samymi osobami od lat, tak jak uwielbiam "tani" romantyzm i z utęsknieniem czekam dnia w, którym ktoś pozwoli mi swobodnie wyrzucać potoki słów i emocji. Proste Kocham, przy dziwnej okazji jak zrobienie czegoś głupiego albo wręcz\ odwrotnie za emanacje bystrością. Może chodzi o to, że gdy już zaczniemy się od siebie oddalać bardzo trudno jest się do siebie zbliżyć z powrotem. Zaczyna się błędne koło, coś za coś nie dla przyjemności widzianej dumy, w oczach ukochanej osoby. No bo jak skoro już jej/jego to nie fascynuje. Przyzwyczajenie. Jak dzieci lub osoby nie dojrzałe, których chęci zależą od nowego. Piesek? Fascynuje nas rok, dwa, pięć ? I nagle staje się ciężarem, bardziej niż przyjacielem. Owszem jest sentyment jest i żal jeżeli myślimy, że odejdzie. Ostatnia najlepsza kiełbaska, długi wspaniały spacer. To wzniosłe, ale trzeba inaczej. Każdego dnia cieszyć się tym, że się go ma. Przecież to rodzina, nie znalazł się tu przypadkiem dlaczego on może cieszyć się nawet po godzinie rozstania, tak jakby myślał że to wszystko co ma, tylko tęsknote za nami i nas wracających. Jest naiwny? Nie wybiega myślami w przyszłość? Może nie patrzy z zazdrością że psi kolega ma ogród do biegania więc i ja muszę mieć, a skoro Pańciu nie ma to zmienie Pańcia? To może właśnie to, brak pychy, kierunek serce, może wie, że lat nie ma wiele na tym świecie i szkoda mu czasu na wiele płytkich kontaktów, jego życie to jego stado, jego miłość to istoty które wita i chroni. Prostota uczuć, prostota pragnień. Pragnienie obecności, nie posiadania. Chodzenie na spacery nie tylko w przed dzień wiecznego rozstania. Radość z Radości. Miłość od drzwi.

    OdpowiedzUsuń