środa, 6 marca 2019

Marzec - początek planów, a może realizacja postanowień noworocznych?

Tworząc dzisiejszy post słucham tej składanki : SKŁADANKA - link . Pomoże, bo post będzie trochę obszerniejszy niż dotychczas drodzy moi czytelnicy. A więc gorąco Was zapraszam do włączenia składanki i przeczytania dzisiejszego postu.

Każdy z nas pod koniec roku 2018 postanowił sobie kilka celów, które chciał wdrążyć w pierwsze dni stycznia. Niestety chęci już w tych postanowień i jakiekolwiek działania nie poszły ze sobą w parze. Nadszedł miesiąc marzec, a my dalej stoimy w miejscu z swoimi postanowieniami. Dupa niestety kochani jest. Moja osoba w połowie lutego zdecydowała się wreszcie skorzystać z darmowego wejścia do pobliskiej siłowni - czemu by nie? Z chęcią skorzystam. Wzięłam potrzebne rzeczy na siłownie, ćwiczę sobie. Niby fajnie, może zostanę na dłużej? Okazuje się, że jest fajna promocja. Skorzystałam z niej i tak się ciągnie do tej pory jak widać. Ale szczerze powiem Wam, że mój cel jak na razie bardzo ładnie idzie. Postanowiłam chodzić na siłownie/schudnąć. I mam nadzieję, że się nie złamie. Chciałam pokazać Wam na moim przykładzie, że oprócz planowania czegoś trzeba wreszcie się przełamać. Zrobić coś, co się odkłada miesiącami lub nawet latami. Dawno nie byłeś w kinie? W domach kultury skorzystasz z fajnych okazji, a przy okazji obejrzysz film z drugą osobą. Spontaniczny wyjazd za kilka x pieniędzy? Na różnych portalach, na przykład Groupon.pl, znajdziesz ciekawe zniżki do Zakopanego lub w inne miejsce. Ciekawy pomysł, skorzystać można. Polak jak chce to potrafi, a nie siedzi ciągle na kanapie przed telewizorem z piwem. Takie życie jest nudne. Niby większości z Was by to pasowało, ale kochani - nie doskwiera Wam taka rutyna? Bez przesady.. Zróbcie coś innego..

Przełamanie rutyny nie musi być od razu czymś przeciwnym do naszej postawy, naszego życia. Czasami wyjście na imprezę czy inne wyjścia może okazać się świetnym strzałem w dziesiątkę. Poznajemy nowe osoby, bawimy się - czy to nie brzmi fajnie? Samo wyjście z naszych czterech ścian jest bardzo ciekawe. W życiu, gdzie jest praca dom spanie i tak w kółko prędzej czy później każdego wykończy. Pogoń za pieniądzmi nie jest najważniejsza w życiu. Prawda, pieniądze są w jakimś stopniu potrzebne ale pamiętajcie, żeby nie zdominowały Waszego życia. Rodzina, przyjaciele - kontakt z drugą osobą jest ważne. Nawet bardziej niż kasa i pogoń za nimi. Co nam dadzą pieniądze, kiedy nie mamy u boku bliskich? Drugiej osoby, która nas przytuli, porozmawia. Drugiej osoby przy której można zasypiać i wstawać następnego dnia?

Postanowienia noworoczne powinny otwierać w nas chęci i mobilizacje do czegoś. A nie tylko do tego, żeby były. Najgorzej, że są tylko dla pochwalenia się przed znajomymi. Przypomnijcie sobie co myśleliście, gdy tworzyliście swoje postanowienia. Na pewno, że chcielibyście je zrealizować. Schudnąć można nie wydając milionów. Da się, uwierzcie mi. Wyjechać na wakacje? Nie stać Cię na wyjazd za granicę ? Odkładaj sobie po jakieś kwocie lub w tym roku odwiedź jakieś polskie miejscowości. O tym pisałam na początku postu, że jak się chce to się to zrobi. Nawet odmówienie pobytu w restauracji typu fast-food zawsze coś liczy.. Znalazłeś grosz na ulicy? To wrzucaj do swoich wakacji. Grosz do grosza i może być po jakimś czasie bardzo ciekawa suma. Idealna na wyjazd na tydzień do jakiegoś kraju. Zmiana mieszkania? Poszukać, popytać - znajdzie się. Najważniejsze, aby się nie poddawać. A jeszcze ważniejsze, aby tego nie odkładać. Bo życie mija w bardzo szybkim czasie. Nawet nie odwrócimy się, a będziemy osobami starszymi. Nie dajmy się gadaniu, że nie damy, nie stać nas i tak dalej. Bo my sami wiemy, że nas stać. Dużo też zależy od podejścia. Poniżania możemy zmienić w coś pozytywnego. Anty atak moi czytelnicy. Ktoś Cię poniżył? Miło mu podziękuj i rób swoje. Jak ktoś kogoś poniża nie jest wart niczego kochani. Nawet nie jest godzien psiej karmy. Tyle w temacie.

Chciałabym, aby po przeczytaniu tego postu wreszcie zaczęliście realizować nie tylko postanowienia noworoczne, ale marzenia swoje. Swoje marzenia, cele. Nie cudze, bo nie będziecie szczęśliwi. Spełniajcie się zarówno zawodowo i prywatnie, żeby to sprawiało na waszej twarzy uśmiech jak i satysfakcję. Uśmiechajcie się, wiosna idzie. Nie dajmy się pozorom, że wiosna, że nowa pora roku nowy ja. Jak chcecie to w każdej chwili możecie coś zacząć, zakończyć moi kochani. Nic nie stoi na drodze. Może myślenie, ale to można zdecydowanie zmienić. Rutyna i osoby zazdrosne na to nam nie pozwalają. Więc działajcie i przy okazji uśmiechajcie się. Bo to wkurza ludzi, którzy są zazdrośni, siedzą w swoim komfortowym miejscu i tylko komentują. Sami mają postanowienia słabe, ale nic kompletnie z nimi nie robią. Bo im się nie chce. Nie bądźcie takimi osobami, tylko przeciwnymi do nich. Uśmiechajcie się.

sobota, 2 marca 2019

Wiosna, wiosna - ohh to ty.

Wiosna już małymi krokami się zbliża. Ładna pogoda, nowa energia na postanowienia, realizacje. Wiosna zmienia czasami człowieka. Po ciężkiej zimie postawa każdej osoby zmienia się. Załamania jesienne oraz zimowe dały nieźle w kość, ale gdy wszystko budzi się do życia powoduje taką chęć do pracy, realizacji swoich postanowień. Często sprawia, że musimy zmienić z złej sytuacji na dobrą i coraz ładniejsze, pogodniejsze dni powodują te zmiany. Nie wierzycie w to? No cóż, ciągle jeszcze stoicie w stałym miejscu. Nie chcecie najwidoczniej nic zmieniać. Może będziecie żałować lub nie, ale ja nie będę stała w miejscu. Dalej będę pisać dla Was posty, ale może będą ciekawe zmiany.  Ahh, co ta wiosna robi z człowiekiem? Różne rzeczy. Nawet i bardzo dobrze. Czemu by nie zrobić czegoś nowego, pozytywnego? Wyjść wreszcie w różowych okularach i wyjechać na rowerze na przejażdżkę po mieście? Albo z znajomymi jakiś ciekawy wypad na wieś lub inne ciekawe miejsce, gdzie można się rozluźnić, pogadać i tak dalej. Realistycznie pojedzie się, nawet gdyby się jechało samemu. Pobyć sam na sam ze sobą - czemu by nie? Oczywiście, że tak. A jak pięknie będzie. Przekonać się zawsze można, ale najlepszy moment jest teraz. Na koniec chciałabym Was zostawić z czymś. Zostawiam Was z pytaniem, czy wasze plany zrealizujecie je na wiosnę.

Miłego dnia kochani! Niech wiosna będzie dla Was pozytywnym zaskoczeniem ;)

piątek, 22 lutego 2019

Jeden na jeden.

"Słuchaj uważnie ludzi. To jak mówią o innych mówi dużo o nich samych."

Cześć wszystkim... Chciałam coś mądrego i zarazem ciekawego napisać w tym poście .. Ale chyba zostawię Was z cytatem powyżej... Niech da wam do myślenia, rozmyślenia.. O niczym specjalnym nie będę pisać, a przynudzać nie chce. Cytat dający do myślenia sporo, tyle w temacie kochani.

P.S.: Luty się kończy, niestety. W tym miesiącu było mało postów, ale na miesiąc marzec zapowiada się kilka ciekawych postów.. Więc  oczekujcie i do zobaczenia w kolejnych postach kochani. Nie umiem się doczekać Waszej reakcji na nowe posty ;)

wtorek, 12 lutego 2019

Miłość, miłość, ale czy na pewno?

Miłość jest uczuciem, który powoduje w nas nieznane reakcje. Myślimy o drugiej osobie, chcemy jej dobra. Po prostu nie widzimy poza nią świata. Wspólne spacery i rozmowy towarzyszące podczas nich dla osób zakochanych to normalna czynność. Tak jak dla normalnych osób, które nie są zakochane w drugiej osobie. A może są, tylko jest to miłość zakazana, nieodwzajemniona, zraniona? Miłość jest różnie postrzegana przez wszystkich ludzi w różnych momentach swojego życia. Niektórzy cieszą się, że  miłość ich życia na przykład osiąga coś w swoim życiu zawodowym, lecz jest też miłość, gdzie płaczemy bo osoba nas zraniła lub nadeszła śmierć dla takiej osoby.
Ale czy miłość jest dla nas wszystkim? Często patrzymy na miłość przez tak zwane różowe okulary. Dlaczego? A bo nie umiemy zauważyć, że nas oszukuje i tak dalej. Pomimo dowodów na takie rzeczy my dalej wierzymy w drugą osobą i nie damy sobie jakoś powiedzieć do rozsądku. Z reguły to normalne, lecz gdy wreszcie to zrozumiemy - często jest za późno. Jest płacz, złość na siebie i drugą osobę, którą obdarowaliśmy naszym cennym uczuciem. Jesteśmy zranieni,a  przecież tak rozsądni jesteśmy. Nigdy nie jesteśmy na 100 procenty rozsądni. Nigdy nie myślimy jasno i prosto. Również nigdy nie możemy przewidzieć tego co się wydarzy złego w naszym życiu. Gdybyśmy umieli to zrobić - życie byłoby za bardzo idealne, zaplanowane. Ale czy dla miłości warto?

niedziela, 10 lutego 2019

Walentynki czy wale tynki?

14 luty - dzień zakochanych... 50% osób lubi je, a kolejne 50% już nie za bardzo. Społeczeństwo jest podzielone raczej na temat tego dnia. Wszędzie są zakochane pary. Nie wspominając już o sklepach, gdzie są przepełnione prezenty dla zakochanych, czy o portalach społecznościowych. Na różnych portalach, np. Facebook'u czy instagramie można zobaczyć, że wiele osób w tym dniu się zaręcza. Osobiście dla mnie to jest lekko śmieszne. Przesadne, dlaczego? Coraz częściej się zaręcza w dniach, gdzie to wszystko wydaje się takie przereklamowane. W walentynki zaręczyła się koleżanka z pracy, najlepszy kumpel oświadczył się swojej kobiecie. Ale czy społeczeństwo na pewno chce mieć wszystko tak jak wszyscy ? Dla mnie takie oświadczyny są  może cudowne, ale lepiej gdyby wydarzyło to się w nadzwyczajnej sytuacji bez tych żadnych okazji.. Bo są walentynki, a bo święta. A najgorzej, gdy rodzina zmusza do takich oświadczyn..

14 luty to dzień zakochanych. Dzień, w którym serio nie różni się niczym szczególnym. Wyjście na kolacje, przygotowanie się do niej, kupienie prezentów... A nie lepiej robić na przykład raz w miesiącu, a niżeli tylko w walentynki. Cała otoczka wokół tego dnia zakochanych jest przereklamowana strasznie. Gdy zapomni o tym dniu to już wielka masakra. Obraza na przynajmniej tydzień. Ale co to da? Przeprosi i tyle.

Drogie Panie - zapamiętajcie sobie, iż jak zapomniał to trudno. Też nie jesteście idealne, ale wymagacie od swoich mężczyzn cudu wianków. Dajcie coś od siebie czasami to będzie ok. Całus, miły komplement czy też zrobienie kanapek do pracy - i życie staje się od razu lepsze zdecydowanie.

Drodzy Panowie - tak samo jak kobitki nie jesteście idealni. Powiedzcie komplement, pomóżcie jej w czymś czy zabierzcie się do kina. Pomoże Wam to obojgu, nawet gdy nie są to walentynki i różne okazje o których trzeba pamiętać. Bukiet róż? Jedna róża w poniedziałek po pracy - uśmiech gwarantowany.

Teraz ogólnie do zakochanych par rada - cieszymy się Waszym szczęściem, ale pozostawcie dla siebie serio pocałunki pożeracze na ulicy. Fajnie się na Was patrzy, ale bez przesady. Szanujmy się. A dla singlów - zróbcie sobie prezent. Kto powiedział, że 14 luty to tylko dzień dla zakochanych?
Podsumowując ten post - nie dajmy się zwariować sklepom czy też mediom. Bądźmy normalni, myślmy swoim mózgiem. Nie dajmy się wciągnąć w jakąś karuzele miłości na pokaz. Oczywiście można przytulić się, wziąć za dłonie, ale wszystko ma swoje ograniczenie. Miłość jest cudownym uczuciem, lecz bez przesady ludzie kochani. 14 luty (walentynki) mogą trwać dla zakochanych cały rok... Wszystko z głową kochani. Pamiętajcie o tym i nie dajcie się zwariować single ;)

poniedziałek, 4 lutego 2019

Ocean niespokojnych marzeń

Luty - miesiąc krótki, aczkolwiek może nie aż tak krótki? Jakbyście zareagowali na wiadomość, że jutro wylatujecie do ciepłych krajów, miast? Tam, gdzie jeszcze nie byliście i może o nich marzycie od jakiegoś pewnego czasu. Moi kochani - wszystko da się zrobić, jeśli tylko się chce. Odkładanie danej kwoty, na przykład 50 złotych i raz na jakiś czas pozbyć się żółciaków do skarbonki specjalnie na wakacje - brzmi fajnie? Ciekawie czy Wy potraficie?

Ciepłe kraje, słoneczko, morze... Można tylko pomarzyć, a gdzie tam ciepłe miesiące. Niby za miesiąc wiosna już, ale po napadach śniegu odechciewa się bycia podczas takiej pogody. Można się pocieszyć na zdjęciach z ciepłych miejsc, gdzie jest przyjemna temperatura i aż by się chciało żyć w pełni. Kto też tak ma? A teraz podeślę Wam 3 ciekawe zdjęcia.



Mam nadzieję, że w jakiś sposób zachęciłam Was do poznawania nowych miejsc, a i ucieknięcia na chwilę gdzieś od tej paskudnej pogody. Zima zimą, ale niech już odejdzie i wróci za kilka miesięcy. A najlepiej nigdy, dla mnie byłoby idealnie. Regeneracja w takich miejscach, jakie wam wysłałam - są mega. Aż był sama teraz poleciała ... 

piątek, 25 stycznia 2019

Uczucia bez obojętności czy na pewno?


„Dziwne czasy. Telefony bez przycisków. Drzwi bez klamek. Ludzie bez mózgu. Relacje bez uczuć!"


Mamy XXI wiek... Niby taka nowoczesność. Każdy ma gdzie mieszkać, jeść, pracować. Ale czy na pewno wszystko mamy? Tak, przecież mam kochaną rodzinę, męża/żonę przy boku oraz gromadę przyjaciół i znajomych. Ale czy w tych relacjach między Wami są jakieś uczucia? Przecież tak, co ty tutaj wypisujesz za brednie?! Kocham, szanuje, lubię - ale czy na pewno? Pełno jest nienawiści, obojętności. Niby każdy rzuci kilka groszy na Wielką orkiestrę świątecznej pomocy albo na coś innego. Ale czy umiemy dojrzeć pomocy wśród naszych bliskich? Umiemy być serio mili, bez złośliwych komentarzy dla drugiej osoby? Gdzie ta uprzejmość? W sklepie wyścig o markową torebkę w promocyjnej cenie czy karpia za 12 zł  - po co to nam? W rozmowie zapewniamy drugą osobę, że coś jej załatwimy, polecimy ją komuś, a nawet się nie odwróci a już wbijamy jej nóż w plecy. Co to ma być? Seks bez uczuć, wychowanie nowoczesne, znajomości fałszywe. Ocenianie kogoś po wyglądzie lub czy ma wszystko markowe? Serio musimy być, aż tak płytcy? Fałszywość, obojętność na ból innego. Bo przecież my jesteśmy najważniejsi. Nam się należy bardziej niż Krysi spod 4. Ale broń boże jak nam coś nie wyjdzie, a znajomemu już tak. Złość, nienawiść - przykre to jest moi drodzy czytelnicy. Strasznie przykre.

Sama nie jestem idealna, ale .... Ale denerwuje mnie to. Dużo osób obrobiło mi dupę za moimi plecami zamiast powiedzieć mi to prosto w twarz. Sama nie jestem lepsza. Czasami warto powiedzieć komuś prawdę niż być fałszywym przyjacielem. Relacja przyjacielska nie powinna odbywać się na ciągłym dogryzaniu czy wywyższaniu się, bo ta druga osoba mniej zarabia i tak dalej. 

Zastanówmy się czy serio jesteśmy najlepsi, najwytrwalsi, czy damy radę sami ze sobą a tym bardziej jak ktoś ma przez życie z nami być, wytrzymywać. Może fajnie jak jesteś zołzą, s.ką, ale czy na stare lata dalej byś tak chciała? Czy ktoś z Tobą oraz Twoimi zachowaniami wytrzyma? Przecież wiedział co bierze za młodu.. Ale czy jesteś na pewno w 100 procentach zadowolona z takiego życia, dogryzania? Mamy cały weekend. Zastanówmy się czy wszystkie relacje, nasze zachowania są dobre, złe. Zmieńmy coś w sobie jako społeczeństwo. Człowiek jak chce to potrafi.

poniedziałek, 14 stycznia 2019

Ludzie, ludzie. Co się dzieje z nami?

Do nas, ludzi, jest ten post. Jest z powodem kochani. Otóż wczoraj odbyła się 27 Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy (WOŚP). Dużo osób zebrało się na sprzęty medyczne oraz leczenie dzieciaków i nie tylko. Miał ten dzień tak jak co roku pozytywnie zakończyć, bo tak w szczególnym celu zebraliśmy pieniążki. Jednak dla jednej osoby ten dzień nie zakończył się dobrze. Prezydent Gdańska, śp. Paweł Adamowicz, został zaatakowany przez młodego mężczyzny i dnia dzisiejszego zmarł.

Jedno mnie zastanawia... Do czego my ludzie w XXI wieku dochodzą? Czym się kierują? Taka jest nienawiść, obojętność do drugiego człowieka jest, że szok. Nienawiść, złość, sarkazm. Nieczuli na ból drugiego człowieka. Dużo gadania, mało robienia tego co się powiedziało. Żal Wam prezydenta, a jeśli by ktoś inny umarł, zwykły człowiek też Wam żal. Ale już nie aż tak bardzo. Ciągle w telewizji trąbią o takiej tragedii. Do końca życia powinien siedzieć ten mężczyzna, który ten zły czyn popełnił. Dla mnie taki człowiek nie jest człowiekiem. Człowiek człowiekowi zrobić takie rzeczy. A tym bardziej Polak Polakowi...