niedziela, 13 stycznia 2019

Styczeń, luty, marzec ... i tak dalej. Nowy rok czas zacząć.

Trzynaście dni minęło Nowego Roku 2019 jak z bicza strzelił. 13 ciężkich, a może luźnych dni? Dni, które były takie same jak w 2018 roku. Nic szczególnego się nie zmieniło. Ale czemu nic się nie zmieniło i negatywnie na niektóre sprawy jesteśmy nastawieni? A próbowałeś zmienić to? 

Nie od dzisiaj wiadomo, że pewnych rzeczy, zachowań nie możemy zmienić sami lub całkowicie nie możemy. Ale czemu nie uśmiechnąć się do sąsiada, powiedzieć dziękuje, proszę, przepraszam? Postarać się być miłym, mniej marudzić? Patrzeć na pewne rzeczy z innej perspektywy, nie przygotowywać się do najgorszego albo do najlepszego. Być na neutralnym gruncie. Nie mieć od razu wywalone, ale nie nastawiać się ani na najlepsze ani najgorsze sprawy. 
Nie umiesz zdać prawo jazdy? Kiedyś musisz zdać. Jeśli nie zdasz, to trudno. Nie bądź negatywnie nastawiony, bo po co? Nos w telefonie? Poświęć godzinę lub dwie na coś pożytecznego. Schowaj telefon do szafki, torebki. Gdzieś gdzie nie będzie cię rozpraszał. A może jednak brakuje Ci kontaktów z najbliższymi? Pogadaj z nimi, poświęć im 5 minut lub zmień nastawienie do nich. Bo ileż można być obrażonym o to, że na przykład nie oddał ci na czas wiertarki ? Ale jak jesteś uparty i nie chcesz zmieniać - trudno. Twój wybór czytelniku. Nie będę Cię do niczego zmuszać. 
Cały czas pracujemy, nie mamy czasu na wakacje. Nawet na wyjechanie na 4-5 dni w góry. Nie musi być to od razu znane miejsca (na przykład Zakopane, Karpacz czy Szczawnica). Można znaleźć fajne miejscowości, gdzie będzie pięknie i oczywiście tanio. Góry, morze lub nasze polskie Mazury. Najważniejsze, aby odpocząć od pracy, ciągłego stresu i przemęczenia. Zrelaksowania się i spędzenia czasu z rodziną lub z znajomymi. Wakacje - a po co to komu? Przecież ja muszę pracować, nie mam kasy, szef nie da mi urlopu. Wszystko da się zrobić, po prostu skończ z wymówkami. Przecież nie jesteś robotem, CZŁOWIEKIEM JESTEŚ. 

W 2019 roku zwróćcie uwagę na siebie. Czy przypadkiem jesteś niemiły do drugiej osoby, gdzie ta nic ci nie zrobiła? Ponieważ szef w pracy Cię zdenerwował lub zastała cię inna niemiła sytuacja. Nie ty jedyny rozstałeś się, bo ukochana osoba Cię zdradziła lub po prostu powiedziała, że nie kocha Ciebie. Nie ty jedyny jesteś w żałobie. Smutek, rozpacz, złość miną. Bo po burzy zawsze przychodzi słonce. 

czwartek, 10 stycznia 2019

#2

"Nie wiem dlaczego ta znajomość tak zwyczajnie się rozpadła. Odsunęliśmy się od siebie, kiedy zaczynaliśmy coś budować. Ciszę goniła cisza. Walka odmiennych światów, przecież nie zadzwonię pierwsza. Niemy rozpad. Zdawkowy sms wysłany z grzeczności na święta. Gif z kotem wklejony w dniu urodzin na facebooka. Lajkowanie starych zdjęć po pijaku. Przeglądanie insta story. Jego uśmiech na zdjęciach z firmowej pożegnalnej imprezy. Skriny starych wiadomości zamknięte w ukrytym folderze. Zapach wspólnie pieczonych babeczek z owocami. Paznokcie wbijane w plecy z impetem. Papieros wypalany na pół nad ranem. Rozmowa na balkonie. Zdanie klucz, wyryte w sercu skalpelem. To się nie uda, zrozum. 
Zrozumiałam."

#1

"Całe życie mężczyźni narzekają na kobiety. W późniejszej fazie związku, a nawet w małżeństwie słyszeć można tylko "zmieniłaś się, kiedyś byłaś inna". Gdy byłem przed trzydziestką, byłem z kobietą, która właśnie stawała się gorsza. Nie rozumiałem tego. Kiedyś, późnym wieczorem zamiast jechać do niej lub do kumpli na piwo, usiadłem na fotelu (z piwem w ręku, ale nie to miało znaczenie). Myślałem do północy i w końcu mnie olśniło... Przypomnij sobie, jak na początku związku wszystko jest takie proste. Ty się starasz, ona też. Mówisz, że kochasz, że jest piękna, że cudownie wygląda, nieziemsko pachnie. I ona też Cię komplementuje. Jesteś z nią niemal codziennie, kupujesz prezenty, zabierasz gdzieś. Ona to docenia i jest kochana, dla świata i dla Ciebie. Przychodzi przyzwyczajenie. Niby jest dla Ciebie piękna, ale nie mówisz jej o tym. Niby ją kochasz, ale zapominasz przypomnieć jej. Niby kupujesz coś, zabierasz gdzieś, ale coraz rzadziej. Częściej gdzieś sam wychodzisz, niż z nią. Zapominasz o niej, no bo przecież 'mam swoje życie'. I w tym kluczowym momencie ona staje się wredna, zimna i bezduszna. Wszystko nagle robisz źle, zapominasz, nie interesujesz się. Tamto źle i tamto i to też jest źle... I ja wtedy przejrzałem. Zacząłem, jak za pierwszym razem, kochać ją i doceniać. Chwalić i szanować. Zwracać uwagę na nią i nie zawsze ale częściej stawiać ją przed swoją pasją i znajomymi. I ona mi wróciła. Była idealna. Nadal jest idealna. Chociaż ma więcej zmarszczek i kilka siwych włosów, kocha mnie tak, jak na to zasługuje i dzięki temu, że cały czas o nią dbam, jestem kochany i szanowany." 

- autor nieznany 

niedziela, 6 stycznia 2019

2019 rok.

Każdy z nas mówi, że nowy rok nowy ja. Czy my z naszymi postanowieniami noworocznymi dochodzimy chociaż do lutego czy do marca? Trudne pytanie jak i dotrwanie. Chociaż jak się mówi A to się mówi B. W poprzednim roku 2018 posty pisało mi się dobrze. Mam kilka zaplanowanych w swojej głowie wpisów dla Was, ale wszystko w swoim czasie.

W dzisiejszym poście chciałabym zwrócić uwagę na postanowienia noworoczne.

Z jednej strony fajnie mieć takie postanowienia. Bo jak nie ja to kto? Każdy je planuje, to czemu moja osoba też by nie ich zaplanowała? Ale popatrzmy na to tak. Każdy by chciał oszczędzać. A czemu tego nie zrobisz bez okazji? Bez świadomości, że nadszedł rok 2019 i trzeba coś zmienić? A nie lepiej by było jakbyś zaczął planować na przykład w wrześniu? 1 stycznia byś się zdziwił jaka kwotka by już była. Jeszcze trochę i może jakiś datek na wakacje by był? Lub na czarną godzinę?
Ludzie często planują, że od Nowego Roku zaczną się odchudzać. A czemu od nowego roku? Ludzie proszę Was. Na sylwetke pracuje się cały rok. Nie tylko, żeby schudnąć, ale być w formie. Nie od razu jakaś siłownia. A może zamień samochód na rower w ładne, pogodne dni. Raz na 2 tygodnie na przykład spotkaj się z znajomymi na basenie lub na rolkach. Spędzisz fajnie czas w gronie bliskich ci osób.

Są plusy i minusy postanowień noworocznych. Ale czy je zaczynać w styczniu bo nowy rok? Nie lepiej je zacząć w danym dniu, miesiącu i je ciągnąć?

czwartek, 3 stycznia 2019

Nowy Rok, Nowe posty

Nowy Rok 2019 już na pełnych petardach u każdego był dobrze przywitany. Mam tylko taką nadzieję. Więc witam każdego mojego czytelnika na moim blogu w nowym na pewno świetnym roku 2019. Witam zarówno tych stałych czytelników jak i nowych, którzy mam nadzieje, że zostaną na dłużej ze mną i moimi wpisami. Moi drodzy ...
Nowy Rok, Nowe posty. Jest to pierwszy post w Nowym Roku 2019 i jest mi niezmiernie miło było go pisać jak i opublikować w takich okolicznościach. Z nowym postem w 2019 roku chciałabym nie tylko zaprosić moich czytelników do dalszego czytania moich wpisów, obserwowania jakiś nowości, ale także do oczekiwania na ich pojawienie się. Dlaczego na ich oczekiwanie? Przecież zawsze się na nie czeka autorko! Zmieni się jednak czas oczekiwania. Nie będzie to kilka dni, czy tygodnie.. Krótki czas oczekiwania już raczej nie będzie taki sam... Otóż w moim życiu na rok 2019 zaplanowałam dużo zmian w moim życiu i nie zawsze będę miała czas na pisanie moich przemyśleń. Jednak, jeśli już będę miała to będę jak mogła starać się je pisać i publikować tutaj na blogu. Mam nadzieję, że nikt nie odejdzie z powodu takiej zmiany i będziecie ze mną na dobre i złe. Blog dopiero powstał w tamtym roku, ale nic przecież trudnego? :) Więc życzcie mi powodzenia i do następnego wpisu na blogu! Oczekujcie, buziaczki kochani :*

wtorek, 25 grudnia 2018

Święta, święta i święta raz jeszcze.

Z okazji świąt Bożego Narodzenia chciałabym ja, autorka wpisów, życzyć Wam - czytelnikom mojego bloga jak i wpisów jednocześnie - spokojnych, zdrowych i radosnych świąt spędzonych w rodzinnym gronie. Aby każdy się cieszył z rodzinnej atmosfery i mógł się nacieszyć swoją rodziną w tak świątecznej euforii.

Rok 2019 zbliża się coraz bliżej, bo już za tydzień będziemy się szykować do jego obfitego przywitania. I z tej okazji już teraz chciałabym znowu Wam życzyć. Chciałabym, aby rok 2019 w Waszym życiu był rokiem, który będzie wspaniały, odmieni spojrzenie na pewne sprawy. Życzę po prostu, aby w Nowym Roku byliście najzwyczajniej uśmiechnięci i dobrzy wokół siebie.


sobota, 22 grudnia 2018

W życiu czy bez życia?

W życiu musimy się pożegnać z wieloma rzeczami. 
Nie dlatego, że chcemy. Życie po prostu tak jest skonstruowane. 
Żegnamy się z dzieciństwem. 
Z młodością. 
Ze złudzeniami. 
Witamy ze strachem.
Nie potrafimy zapominać. Całymi latami przeżywamy, co by było gdyby. Liczymy na cud. Że spotkamy kogoś i ten ktoś nas uratuje i miłość będzie taka, jak na amerykańskich filmach. Że spadnie jebany meteoryt i wszystko się zmieni. Albo wygramy w Lotto. A chodzi o to, aby stanąć w obliczu prawdy:
Kim już nie będę.
Ale kim mogę być?
Co straciłem.
Ale co mogę zyskać?

<autor nieznany>

Tym powyższym chciałabym Was powitać w nowym wpisie na moim blogu. Cytat cytatem. Ale chciałabym się Was zapytać czy też czasami Wam się zdarza myśleć na temat czy warto jeszcze żyć? Ludzkość myśli oraz bada czy jest życie na innych planetach, a często nie umiemy potrafić sobie na tak zwykłej planecie jaką jest Ziemia. Jeśli jest jakieś życie na innej planecie i osiedlimy się tak jakoś to skąd pewność że komunikowanie ze sobą będzie inne ? Inne niż tutaj na Ziemi? Przecież na początku może być tak pięknie, ale po czasie i tak wszystko pieprznie. Nie oszukujmy się. Najpierw może naprawmy relacje z sobą, z osobami wokół nas. A później myśleć o życiu na innych planetach. Bo dzisiejsza ludzkości stacza się w dół i to bardzo szybko. :)


piątek, 14 grudnia 2018

Hej hej!

marzy mi się uciec tam
gdzie nie ma tego złego
co by na dobre nie wyszło
gdzie diabeł nie mówi dobranoc
bo się nie odzywa
cicha woda nie rwie brzegów
i nie trzeba walczyć z wiatrakami
marzy mi się uciec
wcale nie na koniec świata
tylko na jego początek
żeby móc chwalić dzień
przed zachodem słońca
tam gdzie nic nie musi zabijać
żebyśmy czuli się mocni.
Aleksandra Steć