Każdy z nas mówi, że nowy rok nowy ja. Czy my z naszymi postanowieniami noworocznymi dochodzimy chociaż do lutego czy do marca? Trudne pytanie jak i dotrwanie. Chociaż jak się mówi A to się mówi B. W poprzednim roku 2018 posty pisało mi się dobrze. Mam kilka zaplanowanych w swojej głowie wpisów dla Was, ale wszystko w swoim czasie.
W dzisiejszym poście chciałabym zwrócić uwagę na postanowienia noworoczne.
Z jednej strony fajnie mieć takie postanowienia. Bo jak nie ja to kto? Każdy je planuje, to czemu moja osoba też by nie ich zaplanowała? Ale popatrzmy na to tak. Każdy by chciał oszczędzać. A czemu tego nie zrobisz bez okazji? Bez świadomości, że nadszedł rok 2019 i trzeba coś zmienić? A nie lepiej by było jakbyś zaczął planować na przykład w wrześniu? 1 stycznia byś się zdziwił jaka kwotka by już była. Jeszcze trochę i może jakiś datek na wakacje by był? Lub na czarną godzinę?
Ludzie często planują, że od Nowego Roku zaczną się odchudzać. A czemu od nowego roku? Ludzie proszę Was. Na sylwetke pracuje się cały rok. Nie tylko, żeby schudnąć, ale być w formie. Nie od razu jakaś siłownia. A może zamień samochód na rower w ładne, pogodne dni. Raz na 2 tygodnie na przykład spotkaj się z znajomymi na basenie lub na rolkach. Spędzisz fajnie czas w gronie bliskich ci osób.
Są plusy i minusy postanowień noworocznych. Ale czy je zaczynać w styczniu bo nowy rok? Nie lepiej je zacząć w danym dniu, miesiącu i je ciągnąć?
W dzisiejszym poście chciałabym zwrócić uwagę na postanowienia noworoczne.
Z jednej strony fajnie mieć takie postanowienia. Bo jak nie ja to kto? Każdy je planuje, to czemu moja osoba też by nie ich zaplanowała? Ale popatrzmy na to tak. Każdy by chciał oszczędzać. A czemu tego nie zrobisz bez okazji? Bez świadomości, że nadszedł rok 2019 i trzeba coś zmienić? A nie lepiej by było jakbyś zaczął planować na przykład w wrześniu? 1 stycznia byś się zdziwił jaka kwotka by już była. Jeszcze trochę i może jakiś datek na wakacje by był? Lub na czarną godzinę?
Ludzie często planują, że od Nowego Roku zaczną się odchudzać. A czemu od nowego roku? Ludzie proszę Was. Na sylwetke pracuje się cały rok. Nie tylko, żeby schudnąć, ale być w formie. Nie od razu jakaś siłownia. A może zamień samochód na rower w ładne, pogodne dni. Raz na 2 tygodnie na przykład spotkaj się z znajomymi na basenie lub na rolkach. Spędzisz fajnie czas w gronie bliskich ci osób.
Są plusy i minusy postanowień noworocznych. Ale czy je zaczynać w styczniu bo nowy rok? Nie lepiej je zacząć w danym dniu, miesiącu i je ciągnąć?



