niedziela, 6 stycznia 2019

2019 rok.

Każdy z nas mówi, że nowy rok nowy ja. Czy my z naszymi postanowieniami noworocznymi dochodzimy chociaż do lutego czy do marca? Trudne pytanie jak i dotrwanie. Chociaż jak się mówi A to się mówi B. W poprzednim roku 2018 posty pisało mi się dobrze. Mam kilka zaplanowanych w swojej głowie wpisów dla Was, ale wszystko w swoim czasie.

W dzisiejszym poście chciałabym zwrócić uwagę na postanowienia noworoczne.

Z jednej strony fajnie mieć takie postanowienia. Bo jak nie ja to kto? Każdy je planuje, to czemu moja osoba też by nie ich zaplanowała? Ale popatrzmy na to tak. Każdy by chciał oszczędzać. A czemu tego nie zrobisz bez okazji? Bez świadomości, że nadszedł rok 2019 i trzeba coś zmienić? A nie lepiej by było jakbyś zaczął planować na przykład w wrześniu? 1 stycznia byś się zdziwił jaka kwotka by już była. Jeszcze trochę i może jakiś datek na wakacje by był? Lub na czarną godzinę?
Ludzie często planują, że od Nowego Roku zaczną się odchudzać. A czemu od nowego roku? Ludzie proszę Was. Na sylwetke pracuje się cały rok. Nie tylko, żeby schudnąć, ale być w formie. Nie od razu jakaś siłownia. A może zamień samochód na rower w ładne, pogodne dni. Raz na 2 tygodnie na przykład spotkaj się z znajomymi na basenie lub na rolkach. Spędzisz fajnie czas w gronie bliskich ci osób.

Są plusy i minusy postanowień noworocznych. Ale czy je zaczynać w styczniu bo nowy rok? Nie lepiej je zacząć w danym dniu, miesiącu i je ciągnąć?

czwartek, 3 stycznia 2019

Nowy Rok, Nowe posty

Nowy Rok 2019 już na pełnych petardach u każdego był dobrze przywitany. Mam tylko taką nadzieję. Więc witam każdego mojego czytelnika na moim blogu w nowym na pewno świetnym roku 2019. Witam zarówno tych stałych czytelników jak i nowych, którzy mam nadzieje, że zostaną na dłużej ze mną i moimi wpisami. Moi drodzy ...
Nowy Rok, Nowe posty. Jest to pierwszy post w Nowym Roku 2019 i jest mi niezmiernie miło było go pisać jak i opublikować w takich okolicznościach. Z nowym postem w 2019 roku chciałabym nie tylko zaprosić moich czytelników do dalszego czytania moich wpisów, obserwowania jakiś nowości, ale także do oczekiwania na ich pojawienie się. Dlaczego na ich oczekiwanie? Przecież zawsze się na nie czeka autorko! Zmieni się jednak czas oczekiwania. Nie będzie to kilka dni, czy tygodnie.. Krótki czas oczekiwania już raczej nie będzie taki sam... Otóż w moim życiu na rok 2019 zaplanowałam dużo zmian w moim życiu i nie zawsze będę miała czas na pisanie moich przemyśleń. Jednak, jeśli już będę miała to będę jak mogła starać się je pisać i publikować tutaj na blogu. Mam nadzieję, że nikt nie odejdzie z powodu takiej zmiany i będziecie ze mną na dobre i złe. Blog dopiero powstał w tamtym roku, ale nic przecież trudnego? :) Więc życzcie mi powodzenia i do następnego wpisu na blogu! Oczekujcie, buziaczki kochani :*

wtorek, 25 grudnia 2018

Święta, święta i święta raz jeszcze.

Z okazji świąt Bożego Narodzenia chciałabym ja, autorka wpisów, życzyć Wam - czytelnikom mojego bloga jak i wpisów jednocześnie - spokojnych, zdrowych i radosnych świąt spędzonych w rodzinnym gronie. Aby każdy się cieszył z rodzinnej atmosfery i mógł się nacieszyć swoją rodziną w tak świątecznej euforii.

Rok 2019 zbliża się coraz bliżej, bo już za tydzień będziemy się szykować do jego obfitego przywitania. I z tej okazji już teraz chciałabym znowu Wam życzyć. Chciałabym, aby rok 2019 w Waszym życiu był rokiem, który będzie wspaniały, odmieni spojrzenie na pewne sprawy. Życzę po prostu, aby w Nowym Roku byliście najzwyczajniej uśmiechnięci i dobrzy wokół siebie.


sobota, 22 grudnia 2018

W życiu czy bez życia?

W życiu musimy się pożegnać z wieloma rzeczami. 
Nie dlatego, że chcemy. Życie po prostu tak jest skonstruowane. 
Żegnamy się z dzieciństwem. 
Z młodością. 
Ze złudzeniami. 
Witamy ze strachem.
Nie potrafimy zapominać. Całymi latami przeżywamy, co by było gdyby. Liczymy na cud. Że spotkamy kogoś i ten ktoś nas uratuje i miłość będzie taka, jak na amerykańskich filmach. Że spadnie jebany meteoryt i wszystko się zmieni. Albo wygramy w Lotto. A chodzi o to, aby stanąć w obliczu prawdy:
Kim już nie będę.
Ale kim mogę być?
Co straciłem.
Ale co mogę zyskać?

<autor nieznany>

Tym powyższym chciałabym Was powitać w nowym wpisie na moim blogu. Cytat cytatem. Ale chciałabym się Was zapytać czy też czasami Wam się zdarza myśleć na temat czy warto jeszcze żyć? Ludzkość myśli oraz bada czy jest życie na innych planetach, a często nie umiemy potrafić sobie na tak zwykłej planecie jaką jest Ziemia. Jeśli jest jakieś życie na innej planecie i osiedlimy się tak jakoś to skąd pewność że komunikowanie ze sobą będzie inne ? Inne niż tutaj na Ziemi? Przecież na początku może być tak pięknie, ale po czasie i tak wszystko pieprznie. Nie oszukujmy się. Najpierw może naprawmy relacje z sobą, z osobami wokół nas. A później myśleć o życiu na innych planetach. Bo dzisiejsza ludzkości stacza się w dół i to bardzo szybko. :)


piątek, 14 grudnia 2018

Hej hej!

marzy mi się uciec tam
gdzie nie ma tego złego
co by na dobre nie wyszło
gdzie diabeł nie mówi dobranoc
bo się nie odzywa
cicha woda nie rwie brzegów
i nie trzeba walczyć z wiatrakami
marzy mi się uciec
wcale nie na koniec świata
tylko na jego początek
żeby móc chwalić dzień
przed zachodem słońca
tam gdzie nic nie musi zabijać
żebyśmy czuli się mocni.
Aleksandra Steć

sobota, 17 listopada 2018

Wracać czy jednak może ocalać?

LINK do piosenki

Wróć do swojego dzieciństwa. Co pamiętasz? Wakacje na wsi z dziadkami. Wakacje, gdzie musiałeś wstać z pierwszymi promieniami słońca. Wakacje, gdzie poznawanie nowych osób było takie proste. Nawet taniec w deszczu był piękny, cudowny. Wtedy ten świat taki kochany był. Wróć myślami do młodzieńczych lat, gdzie beztrosko żyłeś. Nie przejmowałeś się żadnymi sprawami jak i problemami. Żyłeś teraz i tu. Żyłeś codziennością po prostu. Gdzie podział się ten duch młodzieńczy? A no tak. Zniknął, gdy pojawiły się pierwsze jakieś nieporozumienia, problemy, ciężkie decyzje. Teraz w dorosłym życiu można zapomnieć o dziecięcym pogodnym duchu życia. Jak się o tym wspomni to można tylko liczyć na wyśmianie, no bo w dorosłym życiu myśleć jako dziecko? Przecież dziecko nie podejmie Ci poważnej decyzji. Ale często spostrzega na świat kolorowymi barwami, a nie jak dorosły - czarno białymi poglądami, gdzie rutyna najczęściej się pojawia. Nudzi się człowiek każdą rzeczą, czynnością. A gdy by tak się cieszyć z różnych prostych czynności. Nie chodzi mi zaraz o kupieniu żonie bukietu kwiatów, synowi upragnionej konsoli czy babci bukietu lekarstw.

Może zwykła rozmowa, uśmiech, chwila pobytu z drugą osobą. Nawet prosta rzecz - uśmiech na dzień dobry - nic nie kosztuje, a tyle może dać. Tak trudno jest uśmiechnąć się do osoby, której nie lubisz? Nie musisz jej lubić, ale drobne miłe czynności nikomu nie zaszkodziło. Uśmiech nic nie kosztuje. A czasami uśmiech posłany nieznajomym ludziom na ulicy może spowodować, że ich dzień może stać się lepszy.

Bo jak to mówi polskie przysłowie "prawdziwego przyjaciela poznaje się w biedzie". I tym akcentem kończę ten wpis. Za długi nie jest, ale mam nadzieję, że coś z niego zapamiętacie i będziecie stosować w życiu codziennym. Małymi krokami do celu nie mylcie z krokami po trupach, bo to są dwie różne oraz odmienne sprawy ;)

poniedziałek, 5 listopada 2018

Gniew gniewem

Jak się gniewać, to się gniewać - stwierdziła mała Mi, obierając ziemniaka zębami - Trzeba czasem być złym, każde najmniejsze stworzenie ma prawo być złe. Ale Tatuś gniewa się nie tak, jak trzeba. Nic nie wydmuchuje z siebie, tylko wciąga do środka.
<Tove Jansson>

Kolejny, następny post w którym witam Was cytatem. Cóż, może to coś znaczy?

Co według Was jest gniewem? Co sprowadza do niego? Przytoczę Wam pojęcie czym jest gniew z strony Wikipedia.


Chciałabym wiedzieć co według Waszego zdania jest gniewem. Co go opisuje.. Chciałabym przeczytać przemyślenia nie moje, lecz teraz moich czytelników. Nie sugerujcie się wyjaśnieniem pojęcia gniew przez Wikipedię.
Czy jesteście zdania czy całe uczucie gniewu jest złe czy jednak czasami ma oblicze pozytywne? Chodzi mi o to, czy ma skutek na jakąś osobę lub grupę. Jestem ciekawa Waszych zdań oraz opinii :) Mam nadzieję, że nie zbudzi znowu takiej małej "sprzeczki" jak pod ostatnimi postami.

Dobranoc kochani :)

środa, 17 października 2018

Kombinacje

W dzisiejszym poście będzie mowa o ostatnim poście : link

Wzbudził on dużo zainteresowanie w komentarzach. Odebrałam tak, że skaczę z kwiatka na kwiatek. Że jestem niezadowolona, że nie umiem doceniać. Jestem osobą, która uważa się za najlepszą. Innych ludzi ocenia za ostro. Powiem Wam jedno - nie uważam się za idealną. Nie skaczę z kwiatka na kwiatek, żeby było mi wygodnie.
PO PROSTU KURWA NIE PRZEPADAM ZA SYTUACJAMI, GDZIE :
  • LUDZIE MAJĄ MNIE W DUPIE
  • LUDZIE ODZYWAJĄ SIĘ DO MNIE W JAKIMŚ CELU <zysk dla tych osób jest najważniejszy>
  • NIE CIERPIĘ, GDY LUDZIE MIESZAJĄ MNIE Z GÓWNEM itp.
  • NIE PRZEPADA, GDY NAJPIERW MÓWIĄ (bez żadnego proszę), ŻEBY COŚ ZROBIĆ. PO ZROBIENIU TEGO NIE MA PODZIĘKOWANIA TYLKO I WYŁĄCZNIE SĄ PRETENSJE.
Więc proszę się nie dziwić, że często mnie to przytłacza. A jak Waszym zdaniem to jest normalne i trzeba się przyzwyczaić, to zmieńcie się sami - bo kuźwa naród Polski jest jednym wielkim narodem marudów, ludzi z pretensjami. A jeśli trzeba coś zrobić, podać jakieś przykłady to mają to w poważaniu. Nawet dla dobra swojego.