poniedziałek, 15 października 2018

[...], byle nie tu nie być, [...]

- Nie ma miłości. Są tylko obietnice i kłamstwa, żeby sobie poruchać. A przecież to można robić bez obawy o złamane serce. - Uśmiechnął się, a ja kontynuowałam po chwili: 
- Lubię takie życie bez zobowiązań. Na razie bawię się i korzystam z uroku miasta, a jeśli jakiś śmiałek odważy się w końcu wejść na szczyt mojego serca, to będzie musiał mi najpierw wytłumaczyć, czym ta miłość jest. Będzie mnie musiał nauczyć, jak się kocha.
- Wiesz, kocha się wtedy, kiedy bardziej zależy ci na drugiej osobie niż na sobie samym. Kiedy jesteś w stanie poświecić się dla kogoś, chowając do kieszeni własne potrzeby. Kiedy w pierwszej kolejności myślisz o tym, jak uszczęśliwić tę drugą osobę... Tak to widzę.
- Aga ma w takim razie szczęście, że cię znalazła.
- Mówiłem ci, że już nie jesteśmy razem.
- Zawsze to mówisz, kiedy się widzimy, a ja zawsze dowiaduje się, że kłamiesz.





***
Ciekawy cytat, ciekawe grafika z - według mnie - dobrym tekstem.... Miłość, kłamstwo, obietnica, przyjaźń, zaufanie, praca, obowiązki - czy to wszystko jest dobre? Można by powiedzieć, że tak. Chociaż czasami to wszystko nas przytłacza. A jeszcze gdy dochodzi do tego zarzuty, pretensje.  I chyba z takimi bardzo krótkimi swoimi przemyśleniami Was zostawię. Chyba najkrótszych jak do tej pory mój post - oczywiście nie licząc pewnych podziękowań :) 


Miłego wieczorku kochani x

poniedziałek, 8 października 2018

Nowy rekord -5 tysiący wyświetleń.

Wybiło na moim blogu magiczne 5 tysiący wyświetleń. Ktoś by powiedział, że nic - ale to dla mnie dużo. Bardzo dużo, bo przez to wiem, że chyba ktoś wchodzi na mój blog i czyta moje wpisy. Wpisy, które często są wypocinami. No cóż... Bardzo bardzo dziękuje ludzie wy moi ! Często zwykle dziękuje i masz uczucie, że to najczęściej za mało. Po prostu chyba Wam powiem, żebyście ze mną dalej byli. Czytali moje wypociny i tak bardzo ciekawie komentowali. A teraz może pójdę kolejne posty dla Was szykować? Oj mam taką ochotę jak nie wiem. Oczekujcie nowych wpisów :)

I wbijajcie na zakładki na moim blogu - jestem ciekawa Waszych komentarzy. Czy jesteście z nich zadowoleni, korzystacie z nich i czy może chcecie jakieś inne, ciekawsze. Albo w nich coś zmienić, dodać, ująć? Piszcie śmiało - otwarta na Wasze propozycje ;)

Na chwilą obecną z dodawaniem tego posta jest wyświetleń :

niedziela, 7 października 2018

Przemyślenia

I nastał kolejny nudny post z przemyśleniami autorki na jakiś popieprzony temat lub tematy... Ale może też tak macie. Tylko ciekawe co ja miałam na myśli. Już wyjaśniam.
Chodzi mi o to, czy też tak macie - chodzi o to, że niby tako jako wierzycie w siebie. Wierzycie w siebie, czasami zdarzy Wam się momenty niewierzenia w swoją osobę. Ale gdy pojawia się pewna sytuacja, że ktoś w Was nie wierzy często. Najczęściej to znajomi, którzy mało z Wami rozmawiają lub co gorsza rodzina. Ale gdy własny rodzic przekreśla wasze ambicje to przykro się robi co nie? Kiepsko w Was wierzy, bo na przykład wie że nie zdacie matury.. Nie dasz rady pojechać sama nad morze czy zdać prawo jazdy w wieku 30 lat czy 45 lat.. Takie proste sprawy, a my chcemy żeby w nas wierzono. Żeby była jakaś iskierka nadziei na to, że ktoś jednak na nas liczy i nasze ambicje są. Krytyka zawsze będzie, ale brak wiary - czy to jest dobry czy jednak zdecydowanie złe? Wydaje mi się, że powinna być, ale wszystko z umiarem moi drodzy.

Ale wiara w nikogo to rutyna już w 21 wieku? Normalne w tych czasach można powiedzieć śmiało. Ale czy na pewno? Na pewno ? Jesteś tego pewien?  Czy stan płakania jest dobry, gdy nikt nas nie widzi? Czy stan płakania jest dobry, gdy to tylko wszyscy poszli? Czy stan płakania jest dobry, gdy płacze się do poduszki po ciężkim dniu ? Czy w ogóle opłaca się płakać w tych czasach? I tak przyjdzie na Ciebie czas, gdy twierdzisz że płakanie jest dla mięczaków. Przytoczę jeden cytat ...

W sercu pustyni czy wśród tłumu, co za różnica? Człowiek w swej istocie jest wszędzie samotny...

Samotność i brak wiary? Niby dwa różne pojęcia, a jak się doskonale wręcz dopełniają. Cudownie moi drodzy czytelnicy. Brak wiary w siebie, w swoje możliwości.. A także brak wiary ze strony rodziny czy też bliskich znajomych, przyjaciół. Taki brak wiary w nasze ambicje często powoduje samotność. Człowiek najlepiej w takich sytuacjach czuje się sam, w swoim otoczeniu. Znajomi się nie odzywają, bo to najczęściej kontakt był z naszej strony. Mało kiedy z ich niestety. Teraz to zauważyliście? I tak się ktoś znajdzie, że powie coś mądrego, ambitnego co może mnie tutaj złamać. To, że nie mam racji? To, że tak już jest? To, że żyjemy w takich czasach lub że po prostu ludzie już tacy są i się nie zmienią? Albo że mamy się tym nie przejmować, bo po co? W jakim tym sens jest.. Przecież miejmy to w czterech literach jak często ja, autorka, piszę w swoich postach do Was. Może znowu mogłabym to napisać lub wy mi o tym przypomnijcie? Miej wyjebane, a będzie Ci dane. Bardzo często słyszymy zdanie przed chwilą przeczytane. Jeśli będzie Ci dane to nie przypadkiem znowu wrócisz do tej samotności, z której no można by dostać depresji na przykład?

Myślę, że bardziej się nie będę rozpisywać... Chyba dla Was będzie lepiej. Oczekujcie następnych wpisów. Jeśli chcecie jakiś temat to piszcie w komentarzach. Jestem ciekawa jakie ciekawe tematy Was interesują i czy chcecie jakiś rozmyśleń z innego punktu widzenia? Co wy na to? :) Piszcie w komentarzach moi drodzy czytelnicy i oczekujcie! 

wtorek, 2 października 2018

Październik piździrnik


Takim oto fotografią Was witam w kolejnym poście jak i w nowym miesiącu - październiku. Październik piździrnik. Nie bez powodu go tak nazwałam. Ten miesiąc jest typowym miesiącem - według mnie - depresyjnym. Długi miesiąc, bo aż 31 dni się na niego składa - nie pociesza nas ani to ani pogoda za oknami. Wieczory coraz bardziej robią się ciemne jak i chłodniejsze. Co za tym idzie - kiepskie samopoczucie.
Samopoczucie - jak jest u Was? U mnie jak na razie jest nijakie. Ani za dobre ani za złe. Można by powiedzieć, że w sam raz w taką pogodę. Zimno, deszcz częściej niż dotychczas. Pogoda bardzo wpływa na nasze samopoczucie. Ale dobra herbatka lub kakao, książka i łóżeczko to idealny zestaw na wieczór. A tym bardziej w piątek. Gdzie tam piątek kochani ;) Chciałabym się dowiedzieć jak wy sobie radzicie z samopoczuciem w tym okropnym i długim zarazem miesiącu. Warto się wymieniać opiniami, radami. Dzisiaj inny post był, mam nadzieję, że się Wam spodobał :)

Nutka do postu

środa, 26 września 2018

Motyle i ćmy


*link do piosenki*

Środa to połowa tygodnia. Środa to połowa czegoś, czego przetrwaliśmy w tygodniu. Czegoś, co było minęło. Nie wróci do nas. Może tylko w wspomnieniach, ale w postaci fizycznej nie wróci. Tylko i wyłącznie w naszych wspomnieniach. Spójrzmy co nas w tym tygodniu tak bardzo rozczarowało, czy były może jakieś plusy. Bo według mnie ten dzień jak i tydzień mógłby się skończyć. Najlepiej niech zostanie doskonale wykasowany. Nie mam swoich plusów. Wstaje, robię, idę spać. Jeszcze wokół mnie sami idioci. To źle zrobione. Tamto spojrzenie na kogoś złe, a słowo w tamtego to już w ogóle jedna wielka pomyłka. Najlepiej jakbym na chwilę pięć gdzieś zniknęła... Najdalej, najciszej od tych wszystkich ludzi. Potrzebuje samotności, tlenu... Chciałabym przeczyścić umysł, ale nie potrafię. Nie potrafię najzwyklej w świecie. A może być tak jak motyle, ćmy. Mieć w poważaniu totalnie wszystko i wszystkich. Nie przejmować się, żyć jak się uważa za najlepsze. Chyba to będzie najlepszy sposób. Bo co innego mogłoby być w połowie tygodnia, miesiąca, wieku czy całego swojego życia?

Dzisiaj krótki chyba wpis... Szczerze nie chce mi się jakoś do Was pisać... Może mi się znowu będzie chciało jakieś dłuższe. Udanej nocy x

niedziela, 16 września 2018

Kiepskie niechcenie

Cholera ... Kolejny poniedziałek, kolejny tydzień, a ty musisz iść do miejsca pracy znowu widzieć te same twarze, robić tą samą robotę. Tradycyjnie i bardzo znajome, prawda?
Można by powiedzieć, że trzeba. Taki się ma obowiązek i trzeba go spełniać tak czy siak. Ale czasami dopada nas totalne niechcenie. Totalne nic mi się nie chce. Najchętniej to by się spakowało i wyjechało najlepiej w Bieszczady lub na sam koniec świata... Żeby tylko nie przeżywać tego samego.. Samo jest to samo. Myśli się, że często nie da się rady. Prawie codziennie to przeżywamy, a najgorzej czas płynie gdy za zakrętem weekend, wolny czas, chwilka odpoczynku. A po tych krótkich lub dłuższych chwilach odpoczynku niestety trzeba wrócić do szarej, niby niewinnej rzeczywistości. Rzeczywistości, która nas połyka w całości od początku do końca... Rzeczywistości okrutnej pracy.. 
Niestety czy stety oto jest pytanie

A teraz zapraszam Was do odsłuchania pewnej PIOSENKI . Piosenka dla mnie w tej chwili jest znakomita. Miód dla moich uszów jak i dla spragnionej duszy muzycznej. Może nie wszyscy przepadają za tą piosenką, lecz w niektórych postach wspominałam, że gówno mnie interesuje zdanie ludzi. Skupiam się na sobie i to jest najważniejsze. Bo lepiej na sobie niż na kimś. Będzie przynajmniej lepsze rozczarowanie na sobie niż na osobie, która zmieni dużo rzeczy w Twoim życiu. A niech to szlag... Też tak masz? O cholera jasna. To tyle w temacie kochani :) Dobranoc, miłej i spokojnej nocy. 

piątek, 7 września 2018

Czy ... jest wszystko ok?

"Przestań spychać swoje potrzeby na dalszy plan. Najbardziej bolesna jest utrata siebie w procesie kochania drugiej osoby. Zapominamy o własnej wyjątkowości. By pomóc obojgu, musimy pomóc najpierw sobie. Właśnie teraz jest najlepszy moment na spełnianie swoich marzeń."

Czy potrzeba i akceptacja drugiej osoby w jednym jest dla nas najważniejsza? Czy przez te dwie czynności nie tracimy swojej osobowości, wrażliwości, postrzegania obiektywnie świata? Czy wszystko byś podarował drugiej osobie? Cytat, który przeczytaliście na początku tego wpisu może dać każdemu do myślenia. Nie zgadzasz się z nim? No trudno. Nie będę Cię do tego zmuszać, ale proszę - popatrz na to z innego punktu widzenia. Wyjdź na chwilę ze swojego postrzegania. Może jednak coś się zmieni. Nie mówię,  że masz na siłę wychodzić, ale spójrz... Jesteś czegoś warty. Wszystkiego jesteś wart, więc nie spychaj swoich pragnień, potrzeb, a tym bardziej marzeń na drugi plan, gdyż druga osoba ciągle potrzebuje Twojej uwagi, czasu. 
To Twój czas. Tak, Twój czas na spełnianie swoich najskrytszych marzeń. Przestań mówić co powiedzą o Twoich wyborach obcy ludzie. Teraz i tu. Żyj chwilą i spełniaj się w 100 procentach. Bo na starość będziesz tego żałować. Spełniaj się i daj z siebie tyle ile się da. Przestań dbać o interesy innych, dbaj o swoje. Przecież nie będziesz żyć życiem ludzi, którzy nie potrafią nawet podziękować. Skup się na sobie. Wreszcie skup się na swoich ambicjach i rozwijaj się tak, żebyś na stare lata był z siebie dumny jak cholera. Wydaje Ci się to ciężkie? Boisz się, że nie dasz rady? Pieprzysz. Dasz radę, tylko nie ufasz sobie. Zadziw samego siebie. Nie daj się temu głosowi w sobie, że nie dasz rady. Pokaż mu na co Cię stać i dajesz sobie świetnie radę w każdej sytuacji. W każdej sytuacji, w której wiesz jak sobie poradzić. Nie poddawaj się, walcz o to co chcesz. Walcz o to, żeby ludzie o Tobie gadali, plotkowali. Niech sobie gadają, bo nic innego nie mają do roboty. 

A teraz sobie przypomnij cytat z początku tego wpisu... Co ze sobą zrobisz i swoim podejściem to tylko i wyłącznie Twoja sprawa. Nie moja działka, żeby to oceniać ani wytykać palcem jak małe dziecko. WALCZ O TO CO PRAGNIESZ. To jest najważniejsze człowieku !

sobota, 1 września 2018

Miłość na długie lata

ja się nie nudzę, ja się tobą nie nudzę
codziennie od nowa cię kocham, no kocham
więc chodź, weź no chodź
LINK do piosenki

Piosenka Pawła Domagały pod tytułem "Weź nie pytaj" zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Pozytywne wrażenie oczywiście. Dlaczego? Po prostu jest prosta, inna od tych piosenek podczas ostatnich 10 lat na polskim jak i zagranicznym rynku muzycznym. Ale chodzi mi o coś innego. O sens tej piosenki, o tekst. Posłuchajcie sobie ją dokładnie. Zanurzcie się w jej tekst. Jest prosta, prawda? To dlaczego nasze życie też nie może być takie proste jak wręcz wyryte z tej piosenki? Bo ciągle czegoś szukamy. Brakuje nam tego i owego albo ciągle tylko krytykujemy. Ludzie, szanujcie to co macie. Bo często tego nie dostaniecie po raz drugi i wtedy będziecie serio żałowali. Pamiętajcie o tej piosence. Dziękuje za przeczytanie tych kilku zdań.